Z wizytą na fermie reprodukcyjnej Franciszka Drozdowskiego

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Franciszek Drozdowski samodzielną hodowlę zarodową zaczynał w 1995 skromnie - od 17 matek i 9 samców. Wszystkie klatki robił sam, wykorzystując doświadczenia innych hodowców. Obecnie posiada 20 samic i 13 samców olbrzymów belgijskich, 5 samic i 3 samice baranów francuskich białych oraz 6 samic i 5 samców baranów francuskich. Nie jest to więc duża ferma, bo też nie stanowi głównego źródła utrzymania hodowcy, który jako wieloletni pracownik PZZ pobiera teraz zasiłek przedemerytalny, ponadto prowadzi małą pasiekę. Nawet przy takiej skali ferma wymaga wiele czasu, dbałości, rzetelnego zaangażowania, jeśli się chce sprostać obowiązującym wymaganiom formalnym i własnym ambicjom. Jak już wspomniałem, każdy królik podlega tu systematycznej ocenie, rejestracji w krajowej księdze. Cały system podporządkowany jest doskonaleniu poszczególnych ras poprzez odpowiednią selekcję. Jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym, wymogów jest to, aby utrzymać tzw. obcość linii czyli nie dopuścić do spokrewnienia potomstwa. Stąd w czarnowąskiej fermie są takie proporcje w stadach między samicami i samcami. Na przykład w rasie olbrzym belgijski jest tu aż 8 obcych linii. Ważną sprawą jest zapobieganie chorobom. Podstawowym warunkiem jest zachowanie higieny. Króliki najlepiej się chowają w klatkach na wolnym powietrzu. Zapewnia to naturalną wentylację bez przeciągów, większego stężenia amoniaku. Hodowca dużą wagę przykłada do ochrony królików przed komarami.

Od wiosny zakłada w klatkach specjalne siatki przeciwko tym owadom. Trzeba też przestrzegać profilaktycznych szczepień, których dokonują lekarze weterynarii. Polskie leki są skuteczne, jeśli stosuje się je w odpowiednim czasie. Na fermie Drozdowskiego nie ma zachorowań na tzw. pomór czy myksomatozę. Na zawał serca padła samica podczas porodu latem przy wysokiej temperaturze. Tak też skończył życie samiec mieć podczas krycia. Dlatego hodowca tak reguluje wykoty, aby nie wypadały one na najcieplejsze miesiące. W ciągu jednego tygodnia kryje wszystkie samice, aby mieć możliwość bezproblemowego podrzucania młodych z poszczególnych miotów.

autor: Edward Pochroń, Biuletyn Rolniczy WODR Łosi
opublikowane za zgodą magazynu Fauna&flora, całość artykułu w numerze 09/2005



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota