Uwaga zły właściciel

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

W mediach wciąż pojawiają się nowe doniesienia o przypadkach pogryzienia, lub wręcz zagryzienia ludzi przez psy. Po każdej takiej wiadomości przez chwilę martwimy się losem człowieka (czy przeżyje?), losem psa (czy zostanie uśpiony?), przez chwilę narzekamy też na kiepską rolę państwa w hodowlach groźnych ras, po czym zapominamy-aż do kolejnego przypadku nagłośnionego przez prasę czy telewizję. A tak naprawdę z tym problemem spotykamy się przecież na co dzień. Jak wielu z nas widuje sąsiadów spacerujących z pitbulami i amstaffami bez kagańców? Ja, niestety, prawie codziennie. Czemu nic z tym nie zrobię, czemu nie upomnę właściciela? Bo właściciel bywa niestety niebezpieczniejszy, niż jego pies. I tez nie nosi kagańca-

Jakiś czas temu na forum internetowym przeczytałam opowieść młodego człowieka, który był świadkiem "walki" dwóch osiedlowych psów. Jednego z nich, amstaffa (czyli American staffordshire teriera), oczywiście bez kagańca, prowadziła grupa nastolatek. Drugiego - mieszańca w kagańcu, starszy człowiek. Amstaff, nie prowokowany, zaatakował nieszczęsnego mieszańca. Tamten nie miał szans. Nie pomogły krzyki dziewcząt, nie pomogło odciąganie napastnika, ani bicie go znalezionym przy ścieżce kijem. Amstaff w natarciu przypomina czołg, niestraszne mu "lekkie" ciosy człowieka. Jego szczęki mają około 2 tony nacisku, gdy zamkną się na ciele innego psa (lub człowieka), nic ich nie otworzy. Opisywana na forum historia skończyła się szokująco - amstaff wpił się zębami w skórę głowy biednego mieszańca i zdarł mu cały skalp. Dziewczynki rzucały się histerycznie po trawie wrzeszcząc i zawodząc, właściciel mieszańca zapewne modlił się, żeby zęby oszalałego psa oszczędziły chociaż jego. Tym razem ofiarą ludzkiej głupoty i braku wyobraźni padł "tylko" niewinny mieszaniec. Za zaistniałą sytuację nie powinniśmy winić amstaffa, tylko jego opiekunów. Mądry i rozważny człowiek potrafi odpowiednio wychować każdego psa. Idiota nawet ratlerka zmieni w potwora.

Po co ludzie kupują psy? Na ogół do towarzystwa, czasem ze względu na dzieci (podobno dziecko z psem chowa się dużo lepiej). Niektórzy jednak kupują psy groźnych ras wyłącznie w celu popisania się przed osiedlowymi znajomymi. Byle chłystek w towarzystwie psa-byka czuje się panem wszechświata. Od szczeniaka chowa go na agresywnego i zaczepnego, by w swoim otoczeniu budzić respekt. Kaganiec stoi na przeszkodzie idei psa gotowego w każdej chwili do ataku. Nie raz jechałam windą z szerokim panem i jego szerokim psem o wyjątkowo szerokich szczękach (na wolności). Nie odważyłam się odezwać, bo kto wie, czy piesek, który poczuje, że o nim mowa, nie włączy się do dyskusji? Czy szeroki pan byłby w stanie mi pomóc w ciasnej windzie? I czy w ogóle chciałby mi pomóc? Wolałam nie sprawdzać.

Za agresję psa od początku do końca odpowiedzialny jest jego właściciel. To człowiek uczy psa różnych form zachowań, szkoląc go na swojego "ochroniarza" nagradza agresję. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że wyrabiając w zwierzęciu takie odruchy naraża na niebezpieczeństwo nie tylko swoje otoczenie, ale także siebie. Pies, jak każde zwierzę, kieruje się przede wszystkim instynktem, dopiero potem komendami. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy w nietypowej, zaskakującej sytuacji najłagodniejszy nawet pies nie zamieni się w potwora. A co, jeśli pies wcale nie jest łagodny, tylko ma wyrobione agresywne odruchy i tylko każąca dłoń pana trzyma jego zęby z dala od ludzkich krtani? Wystarczy sekunda, by zbuntował się i zaatakował - nawet swojego właściciela.

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 kwietnie 2003 roku polskie prawo wyróżnia 11 ras psów uważanych za niebezpieczne. Osoby chcące zakupić psa którejś z tych ras muszą złożyć odpowiedni wniosek do urzędu miasta (opisać pochodzenie psa, jego rasę, płeć, wiek oraz wyjaśnić, w jakich warunkach i w jakim celu będzie trzymany). Oto lista niebezpiecznych ras:

  1. Tosa
  2. Pies kanaryjski
  3. Dog argentyński
  4. Buldog amerykański
  5. Pies z Majorki
  6. Rottweiler
  7. Anatolian Akbash
  8. Anatolian Karabash
  9. American Pit Bull Terrier
  10. Owczarek kaukaski
  11. Moskiewski stróżujący

Co jednak z mieszańcami tych, oraz pokrewnych ras? Co z rasami, które nie znalazły się na liście ministerstwa, a nie raz już udowodniły, że potrafią zabić? Daleka droga przed nami. Wiele jeszcze musi się zmienić w polskim prawie, zanim nasze dzieci będą bezpieczne na osiedlowych placach zabaw. Ważniejsze jednak, niż zmiany w przepisach, są zmiany w ludziach. Wystarczyłoby, gdyby właściciele psów po prostu zmądrzeli. Prędzej doczekamy się chyba jednak lepszego prawa, niż lepszych ludzi.

autor: Kamila, MaWi A.I.



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota