Tur

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Tur (Bos primigenius) - wymarły gatunek ssaka z rzędu parzystokopytnych, przodek niektórych ras bydła domowego (Bos taurus). Z opisów w starych kronikach i zachowanych drzeworytów wynika, że tur był bardzo podobny do dużych ras bydła. Odkryty materiał wykopaliskowy jest niewielki.

Spis treści

[edytuj] Ewolucja

Przodkowie tura pojawili się około 2 mln lat temu (pliocen) w Indiach, skąd rozprzestrzenił się na obszary leśne Azji i Europy oraz na północy Afryki. W czasach historycznych występował w prawie całej Europie (znane są formy kopalne z terenów Azji i Afryki).

[edytuj] Wygląd

Dostępne źródła pisane oraz obserwacje powtarzających się dotychczas sukcesywnie atawistycznych cech, wzorów i odmastek w umaszczeniu, szczególnie u prymitywnych odmian bydła domowego pozwalają na odtworzenie wizerunku dzikiego tura. Wyglądem ogólnym przypominał duże rasy prymitywne bydła domowego, bezpośrednio wywodzące się od tura, takie jak np. bydło węgierskie szare, bydło piemonckie itp. Wymiary podawane w literaturze (między innymi na podstawie pomiarów taksometrycznych szkieletów) oscylują, dla byków, wokół 3 m, maksymalnie do 3,2 m długości tułowia wraz z głową. Wysokość w kłębie byków wynosiła około 1,6 maksymalnie do 1,9 m. Przeciętna waga byków to 800 - 1000 kg. Wyraźnie zaznaczony był dymorfizm płciowy w wielkości samców i samic. Krowy były znacznie (do 1/4) mniejsze od byków zarówno pod względem wymiarów liniowych jak i masy ciała. Ze względu na lżejszą niż u żubra budowę ciała, w starych opisach tur był postrzegany przez naocznych świadków jako znacznie mniejszy od żubra.

[edytuj] Umaszczenie

Podstawową maścią dorosłych samic był kolor rdzawo brunatny w sezonie letnim lub szaro brunatny w okresie zimowym. Krowy pod koniec życia, wraz ze zmniejszającym się poziomem żeńskich hormonów płciowych znacznie ciemniały (jednak nigdy nie osiągały barwy ciemniejszej niż 3-4 letnie byki). Dojrzałe byki (powyżej 7 roku życia) były czarne z odcieniem brunatnym w lecie i czarno-brunatne z odcieniem szarym w zimie.

U obu płci wyraźne były następujące "dzikie" znaczenia: rozjaśnione (zgodnie z ogólną tonacją maści podstawowej) wewnętrzna strona nóg, podbrzusze oraz okolice między pośladkami. Na przednich nogach na stawie koronowym, pęcinowym i napiąstku od przedniej strony znajdowały się przyciemnione plamy, przy czym plamę na pęcinie i napiąstku łączyła tej samej barwy przyciemniona pręga przebiegająca wzdłuż przedniej krawędzi nadpęcia. Na tylnych kończynach podobnie lecz pręga na przedniej stronie nadpęcia rozmywała się i kończyła pod stawem skokowym. Głowa była nieco jaśniejsza, jednak przyciemniona charakterystycznym rysunkiem wyraźnie ciemniejszej od tła tzw. "maski". Maska obejmowała czoło, przednią płaszczyznę pyska do śluzawicy oraz okolice wokół oczu. Pomiędzy rogami znajdowała się porośnięta dłuższym włosem, rozjaśniona, rdzawo ruda plama, która przechodziła w tej samej maści jaskrawą pręgę szerokości około 10 cm. przebiegającą wzdłuż szyi, karku i grzbietu, dochodzącą prawie do końca zadu. Wokół śluzawicy i na podbródku tzw. "sarni otok" czyli tego samego koloru co pręga grzbietowa pas rozjaśnionej sierści. Tej samej barwy jasno rdzawa sierść we wnętrzu ucha, ostro kontrastująca z ciemną barwą jego zewnętrznej strony. Takie samo rozjaśnienie umiejscowione było na nogach, wzdłuż szpary międzyracicznej, na stawie koronowym. Dłuższe włosy na końcu ogona czarne. Cielęta rodziły się jasno-rdzawo rude, o wiele jaśniejsze niż ich matki. Przy tak jasnej maści opisane wyżej "dzikie znamiona" maści były prawie niewidoczne. Zachowało się w źródłach pisanych określenie "rude jak turzątko". Barwę dorosłych krów cielęta przybierały przed pierwszą zimą wraz z pierwszą wymianą dziecinnej sierści. Bardzo stare byki były prawie zupełnie czarne (w historycznych źródłach pisanych zachowało się określenie "czarny jako turu"). Przy prawie czarnej maści u samców, opisany wcześniej rysunek "dzikich znaczeń" był przez to jeszcze bardziej kontrastowy, wyrazisty i widoczny niż u samic. Jasno ruda kępa dłuższych włosów między rogami (w starych źródłach pisanych "turzy hyb", "turzy czub") oraz jasno rdzawa pręga przez grzbiet, "sarni otok" na pysku, jasno rdzawa sierść w uszach i w szparach międzyracicznych dużo bardziej niż u krów kontrastowały u byków na tle prawie czarnego umaszczenia całego tułowia. Sprawiało to, że tur był jednym z najładniej i najbardziej kontrastowo i kolorowo ubarwionych gatunków dzikich bydłowatych. U dorosłych byków tzw. turza grzywka była bardziej obfita niż u krów i była kędzierzawa. Czarna, długa sierść na napletku byków tzw. "pędzel" kontrastowała z jasnym podbrzuszem. Młode byczki zaczynały ciemnieć w wieku 2,5 - 3 lat (osiągając "dorosłą" barwę w wieku 5-7 lat) ciemniejąc z wiekiem do prawie czystej czerni. W okresie letnim sierść była średnio długa, błyszcząca i gładko przylegająca. W okresie zimowym była bardziej obfita, nieco dłuższa i gęściejsza z wełnistym włosem podszyciowym, bardziej matowa. "Maska" na głowie i przyciemnienia na nogach u wszystkich osobników bardziej wyraziste i kontrastowe były w okrywie zimowej, a mniej kontrastowe i bardziej rozmyte w okrywie letniej. Prawdziwą ozdobą turów były bardzo charakterystycznie gięte rogi. Rosły one na boki i do góry, a następnie wyginały się do przodu biegnąc na pewnym odcinku równolegle, po czym zakręcały się do środka ku sobie, a później do góry. Takie ukształtowanie powodowało to, że rogi tura stojącego w normalnej pozycji, oglądanego z przodu, tworzyły bardzo charakterystyczną, poziomą elipsę otwartą od góry. Rogi oglądane u tura stojącego bokiem kierowały się do góry, a następnie wyginały do przodu i biegły szablasto wygięte do góry pod kątem około 65-80* w stosunku do linii czoła i pyska. U byków rogi były bardziej masywne niż u krów (bardziej grube w stosunku do swojej długości). Osiągały mierzone po krzywiźnie, zarówno u krów jak i byków, 70-80 cm. Rogi miały barwę kości słoniowej z ciemniejącymi w kolorze szarym końcówkami przechodzącymi w czarne groty.

[edytuj] Tryb życia i rozród

Na podstawie zachowanych źródeł pisanych oraz obserwacji zachowań zdziczałego wtórnie bydła domowego odtwarza się behawior dzikiego tura. Tura można określić jako gatunek osiadły nie przejawiający wyraźnego terytorializmu. Podstawową jednostką socjalną poza okresem rui była grupa rodzinna tworzona przez kilka lub kilkanaście spokrewnionych ze sobą krów z cielętami, prowadzonych przez krowę alfa przewodzącą grupie. Różne grupy rodzinne na obszarze swojego występowania przemieszczały się dowolnie i pasły się często także razem, sprawiając wrażenie dużego jednorodnego stada.

Przynależność do grupy nie była ściśle przestrzegana. Poszczególne osobniki zmieniały grupy przechodząc z jednej do drugiej i wracając z powrotem do swojej grupy macierzystej. Młode 15-miesięczne byczki były w drugim w ich życiu okresie rujowym przeganiane z dotychczasowych grup rodzinnych przez dołączające do nich stare byki i pozostawały już na zawsze poza grupą, w której się urodziły, dołączając do tworzonych osobno większych grup socjalnych złożonych z około 20 do 30 samców młodocianych w wieku od 1,5 do 5 lat. Starsze byki tworzyły mniejsze zespoły składające się z 2-3 osobników, a bardzo stare prowadziły samotniczy tryb życia. W czasie rui przypadającej na przełomie sierpnia i września grupy rodzinne gromadziły się w większe stada, do których dołączały stare samce oraz najsilniejsze byki z grup kawalerskich. Byki wyczuwające u poszczególnych krów zbliżającą się ruję asystowały im (zachowanie charakterystyczne) znacznie wcześniej (dzień lub dwa) odganiając rywali i oczekując na właściwy moment i przyzwolenie do krycia. Kiedy konkurowały ze sobą byki równe siłą mogło dochodzić do walki i ostrych starć kończących się niekiedy śmiercią. Po okresie rui powracała zwykła struktura socjalna. Krowy cieliły się corocznie po trwającej 9 miesięcy ciąży, na przełomie maja i czerwca, rodząc przeważnie jedno cielę. Na czas porodu odłączały się od grupy rodzinnej szukając bezpiecznego, ukrytego miejsca i po porodzie dołączały z cielęciem z powrotem do swojej grupy po około tygodniu. Jałówki po raz pierwszy brały udział w rui w wieku około 27 miesięcy (w trzecim w ich życiu okresie rujowym) i cieliły się po raz pierwszy w wieku około 3 lat. Odchowane i pochodzące z wczesnych, wiosennych wycieleń jałówki mogły zacielać się już w drugim w ich życiu okresie rujowym, w wieku około 15 miesięcy. Wtedy po raz pierwszy cieliły się wyjątkowo w wieku około 2 lat, ale były to przypadki sporadyczne. Tury żyły około 20-25 lat. Przy normalnych ubytkach (choroby, drapieżniki i inne wypadki losowe), krowa w ciągu swojego życia mogła odchować do 10 lub kilkunastu sztuk potomstwa.

[edytuj] Pokarm

W przeważającym stopniu był trawożercą oraz gatunkiem typowo leśnym i zamieszkiwał tereny zwartych puszcz, nie występując poza ich obszarem. Ze względu na powyższe preferencje pokarmowe zasiedlał najczęściej tereny nizinne. Jako gatunek w przeważającym stopniu odżywiający się trawami wybierał jako niszę ekologiczną na terenie ówczesnych puszcz głównie charakterystyczne dla nizin obszary podmokłe i bagienne, w sposób naturalny odporne na sukcesję lasu, zapewniające obfitą bazę pokarmową w postaci roślin jednoliściennych (trawy, turzyce). Na podstawie obserwacji zdziczałego bydła domowego przypuszcza się, że posiadał, podobnie jak łosie, zdolność do pozyskiwania roślinności bagiennej i wodnej rosnącej poniżej poziomu lustra wody (zanurzając głowę). Jako bazę pokarmową wykorzystywał także podmokłe brzegi rzek i jezior oraz odradzające się i porastające nową roślinnością zielną wiatrołomy i pogorzeliska powstające sukcesywnie na terenie puszczy w sposób naturalny. Turowi do zapewnienia bezpiecznej i spokojnej ostoi spoczynkowej była niezbędna niedostępna puszcza z gęsto podszytymi młodnikami. W okresie śnieżnych zim uniemożliwiających dokopanie się do ukrytej pod śniegiem zielnej roślinności bagiennej odżywiał się młodymi, niezdrewniałymi pędami krzewów i drzew oraz ich korą.

[edytuj] Wyginięcie

W miarę rozwoju rolnictwa powierzchnia puszcz kurczyła się, a wraz z nią środowisko życia tura. Tury znikły najpierw z Europy Zachodniej, około X wieku z Francji, między XI i XII wiekiem z Niemiec. W XIV wieku żyły już tylko na Mazowszu, zaś przywilej polowania na tury był jedynie w rękach książąt.

Od początku XV wieku główna ostoja turów, Puszcza Jaktorowska jest specjalnie chroniona na mocy traktatów książęcych. Mimo tego, według inwentaryzacji z 1557 roku, w puszczy żyło zaledwie 50 turów, w 1559 roku - 24, w 1601 roku - tylko cztery. Ostatnia samica padła z przyczyn naturalnych w 1627 roku.

Pierwotnie przypuszczano, iż przyczyną wyginięcia ostatniego, chronionego przez samego króla, stada turów była choroba, którą zaraziły się od bydła wypasanego w pobliżu puszczy przez miejscową ludność. Dzisiaj coraz częściej mówi się, iż potencjalna choroba, choć dla bydła wcale nie musiała być groźna, trafiła na podatny grunt: małą, odizolowaną populację, która straciła naturalne możliwości krzyżówek genetycznych i przez to możliwość adaptowania się do nowych warunków.

Świadome próby czynnej ochrony tura jako gatunku zagrożonego, pomimo braku sukcesu, były pierwszymi podjętymi na świecie. Potrzebę takiej ochrony widział król Jagiełło i była ona kontynuowana przez wszystkich następców z dynastii Jagiellonów, a później także i Wazów. Już w drugiej połowie XVI wieku we wsi Kozłowice na skraju Puszczy Jaktorowskiej osadzono szesnastu "leśników" z rodzinami, których wyłącznym obowiązkiem była opieka nad turami i ich obrona przed kłusownikami. Jako przywilej królewski otrzymali ziemię pod uprawę, wolną od jakichkolwiek świadczeń. Za to mieli "turów doglądać, siana z Jaktorowa od poddanych odbierać, a tym sianem w zimie tury opatrywać, liczbę turów znać i panu staroście co kwartał oznajmiać". W 1597 r. z kancelarii Zygmunta III Wazy wyszło pismo do starosty sochaczewskiego, w którym czytamy: "Skazujemy i znajdujemy, aby poddani wsi pomienionej, gdzie turowie bywają i pastwiska swoje albo stanowiska mają, bydła swego nie ganiali i trawy na pożytek swój nie kosili, gdyż ta wieś nie tak dalece dla dobytków ich, jako dla turów i takiego zwierza wczasów jest posadzona i wolnościami opatrzona. Starosta ma tego przestrzegać, aby puszcza nasza, gdzie tur przebywa, od poddanych przyrzeczonych pustoszona nie była; żeby turowie, zwierz nasz, mieli swe dawne stanowiska".

[edytuj] Ciekawostki

[edytuj] Róg myśliwski

Z rogu ostatniego tura Europy, padłego w Puszczy Jaktorowskiej w 1627 r., wykonano róg myśliwski. Oprawiony w pozłacane srebro róg stanowił dar starosty sochaczewskiego Stanisława Radziejowskiego dla Zygmunta III Wazy. Przedmiot ten ze skarbca na Zamku Królewskim w Warszawie trafił podczas potopu do Szwecji.

[edytuj] Rekonstrukcja fenotypowa tura

  • Od 1931 r. dyrektor berlińskiego zoo Lutz Heck oraz jego brat Heinz Heck, dyrektor zoo w Monachium, podjęli prace "hodowlane" nad odtworzeniem dzikiego tura. Zakładali oni, że z jednej strony domowe bydło pochodzi bezpośrednio od tura, jak również, że prymitywne rasy domowego bydła (jak np. wspomniana wcześniej rasa z węgierskiej puszty lub rasa z francuskiego Camarque) zachowały atawistyczne cechy swojego dzikiego przodka, choć poszczególne rasy zachowały je w różnym stopniu. Heckowie chcieli otrzymać, na drodze krzyżowania i selekcji, zwierzę posiadające sumę możliwie wszystkich pierwotnych cech typowych dla tura. Grupa zwierząt posiadających możliwie wszystkie wyselekcjonowane cechy tura miała być "zrekonstruowanym fenotypowo" wizerunkiem dzikiego gatunku (także pod względem dzikiego behawioru). Odtworzonego w ten sposób tura umieszczono najpierw w pruskim rezerwacie leśnym Rominsten, a w roku 1942 wypuszczono na wolność w Puszczy Białowieskiej. Według niesprawdzonych relacji polskich leśników wypuszczone tury zasiedliły obszary zza wschodniej granicy, na terenach dzisiejszej Białorusi i migrując na nasze tereny obserwowane były jeszcze po zakończeniu wojny w roku 1946. Zaobserwowano także, że posiadały one przychówki. Prawdopodobnie później zostały wybite przez głodującą, okoliczną ludność. Pod koniec wojny człowiek stracił kontrolę nad tą sztucznie stworzoną populacją, a pomimo braku jakiejkolwiek opieki potrafiły samodzielnie przetrwać i się rozmnażać. Po zakończeniu drugiej wojny światowej w niemieckich ogrodach zoologicznych (szczególnie w Berlinie i Monachium) utrzymywano grupy tzw. "turów". Podobno utrzymywane są do dzisiaj w niektórych zwierzyńcach w Niemczech, Holandii, Francji i Belgi pod nazwą bydło Hecka (Heck Cattle).
  • 13 października 2006 roku zaingurowała swoją działalność Polska Fundacja Odtworzenia Tura, której prezesem został dr hab. n. med. Mirosław Ryba. Obecnie nad odtworzeniem tura w oparciu o materiał genetyczny pobrany z kopalnych szczątków, pracują naukowcy z Katedry Biochemii i Biotechnologii Akademii Rolniczej w Poznaniu oraz Instytutu Genetyki Człowieka PAN. Nasi uczeni postanowili zająć się jego analizą, gdy dowiedzieli się, że podobne przedsięwzięcie planują laboratoria zagraniczne. Okazało się że materiału badawczego - rogów, kości, zębów- jest nawet więcej niż się spodziewali. Ekipa prof. Ryszarda Słomskiego z Akademii Rolniczej w Poznaniu przeselekcjonowała już dość dużo odcinków DNA, w tym tego pochodzącego z jąder komórkowych, a to rzadko się zdarza w przypadku wymarłych organizmów. Na razie więc odtwarzanie tura odbywać się będzie wyłącznie na poziomie molekularnym. Badacze chcą ustalić, czy tur faktycznie był przodkiem bydła domowego, a jeśli tak, to których jego odmian, bo krowie "drzewo genealogiczne" do dziś jest zagadką. Jeśli jakieś fragmenty analizowanego DNA okażą się wyjątkowe, można będzie wyhodować krowę ze "starożytnymi" genami.

[edytuj] Toponimie i symbole

Tur znajduje się w herbach miast Chojnice oraz Turek. Herb Chojnic to ukazana na srebrnym tle czarna głowa tura przystrojona czerwonym kwiatem i ze złotym pierścieniem w nozdrzach. Herb Turku to ukazany z profilu czerwony tur na białym tle. Herb Meklemburgii to czarna głowa tura w złotym polu.

Źródłosłów nazwy miasta Turku jest w sposób oczywisty powiązany z tym przechadzającym niegdyś się po naszych lasach zwierzęciem.

tekst na licencji GNU Free Documentation License, pierwowzór pochodzi ze strony Wikipedii



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota