Skłonności dominacyjne

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Odpowiada Pan Leonard Wach wieloletni szkoleniowiec psów.


Problem

We wrześniu 2011 r. wzięłam ze schroniska sześcioletnią sunię. Suka była w złym stanie, przez skórę czuć było żebra, a pierwszego dnia ledwo wchodziła po schodach. Minęły dwa miesiące, suka nabrała sił i poczuła się pewniej. Od tego momentu zaczęła się dziwnie zachowywać. Rzucała się na dużą piłkę rehabilitacyjną, a podczas łamania gałęzi na ognisko również wykazywała zachowania agresywne, siłowała się ze mną, żeby odebrać mi patyk. Karciłam ją za to, próbowałam dominować kładąc na ziemi, łapami do góry.

W domu wielokrotnie zabierała piłkę tenisową drugiej suce (która jest bardzo łagodna i bezkonfliktowa). Próbowałam doprowadzić do sytuacji, w której obie będą się bawiły piłkami, gdyż w domu jest ich dużo. Kilkakrotnie próbowałam suni ze schroniska odebrać piłkę, ale nie chciała mi jej oddać. Przy jednej z takich prób chciałam ją ponownie zdominować, ale mnie dotkliwie ugryzła. Uznałam, że moje zachowanie, mogła odebrać jako atak, więc nie wyciągnęłam wobec niej żadnych konsekwencji. Zaniechałam zabierania jej piłek, aby nie prowokować niebezpiecznych sytuacji. Po ok. miesiącu sunia ze schroniska była głaskana i przytulana przez jednego z domowników, natomiast ja drugiej suni potoczyłam nogą piłkę w kierunku drugiego pomieszczenia. Sunia ze schroniska powoli podeszłą do niej i nagle, nie dając żadnych widocznych sygnałów rzuciła się na nią. Konsekwencją powyższego zdarzenia były rany szarpane u drugiej suki na łapach i klatce piersiowej. Po tym incydencie sunia ze schroniska zaczęła spać w budzie w ogrodzie, ponieważ bałam się ją zostawiać z drugą suką. Szybko przystosowała się do życia na zewnątrz, jej zachowanie się poprawiło. Rzadziej próbowała dominować, była spokojniejsza - oczywiście w mojej ocenie. Minęło kilka tygodni, przyjechała rodzina ze swoją sunią, również zabraną ze schroniska. Moja suka ze schroniska przyjaźnie przywitała gości, była grzeczna, reagowała na wydawane jej polecenia. Pod koniec wizyty moja suka ze schroniska rzuciła się na sunię znajomych. Przy próbie interwencji agresja suki przeniosła się na znajomego. Zaczęła go gryźć i pomimo moich krzyków i prób jej odciągnięcia nie chciała przestać. Stanęłam przed nią z kocem rozciągniętym na całą szerokość ramion, dopiero wtedy się opamiętała.

Obecnie suka jest w kojcu, od miesiąca zabieram ją na wyczerpujące spacery rowerowe, aby w taki sposób spożytkowała negatywną energię. Przestrzegam zasad mojego pierwszeństwa nad psem. Ostatnio jednak ponownie powtórzyła się sytuacja, która mnie zaniepokoiła. Na jednej z wycieczek założyłam jej kaganiec, aby nieskrępowanie mogła biec obok mnie. Ok. 100 m od nas stał na polu pies, w jednej chwili sunia zerwała się do niego i jak łowca goniła za psiakiem. Nie pomogły moje gwizdy, ani wołanie. Wróciła po ok. dwóch minutach, skarciłam ją werbalnie i co z tego... Myślę, że takie sytuacje będą się powtarzać, co zrobić? Boję się, że kiedyś może komuś zrobić krzywdę.

Proszę o pomoc.


Odpowiedź

Nie powinno się zabierać psa po ukończeniu pięciu lat, trudno mu bowiem zaakceptować nowe środowisko oraz domowników. Suka ma skłonności dominacyjne, dlatego walczy o przedmioty, które uważa za swoje i w jej mniemaniu ma tylko ona do nich prawo. Każda próba odebrania, zawsze skończy się reakcją agresywną, chyba że przeciwnik ustąpi. Sprawa jest bardzo skomplikowana, dlatego radzę udać się do dobrego tresera, choć i on będzie miał trudności, w tym wieku bowiem pies ma już swoje nawyki, a nawet maniery, które mogą być utrwalona na stałe i żadne zabiegi nie pomogą, ale spróbować można. Pani suka nie była nauczona posłuszeństwa ani wykonywania rozkazów, jej przeszłość jest również zagadką. Tylko przez odpowiednie szkolenie można zmienić relacje, ale sama Pani sobie z tym problemem nie poradzi. Przewracanie psa na grzbiet niczego nie zmieni, może to skojarzyć bowiem z walką, którą prawdopodobnie uwielbia. Agresja w stosunku do członków rodziny jest niedopuszczalna i należy ją zwalczać wszelkimi dostępnymi metodami. Nie można bowiem trzymać w domu wroga, który z założenia miał być naszym przyjacielem. Jednak próba podjęcia zmiany takiego stanu rzeczy powinna rozpocząć się od nauki wykonywania rozkazów, pominięcie tego elementu bowiem pozostawi nam jedno wyjście: siłowe rozwiązanie, którego powinno się unikać w konfrontacji z każdym psem. Fizycznie można się przeciwstawić psu tylko wówczas, kiedy rozumie on nasze rozkazy, ale nie chce ich wykonywać. W takiej sytuacji nie mamy innego wyjścia.


Autor: Leonard Wach

Zapraszamy do nadsyłania listów z pytaniami do Pana Leonarda na adres: pytania@euroanimal.eu

źródło: Forum dyskusyjne serwisu Psy.EuroAnimal.eu



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota