Pyszczak Saulosa Coral

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Kilkanaście tygodni temu jeden z przyjaciół zapytał mnie o "nowy" gatunek pyszczaka, który od niedawna stał się dostępny w handlu. Głowę zaprzątała mu pielęgnica z grupy Mbuna o wdzięcznej nazwie Pseudotropheus saulosi "coral". Nadzwyczajne atrybuty "nowego" gatunku ujawniać się miały w intensywnie koralowym odcieniu barwy samic. Nazwa ryby niestety niewiele mi mówiła i dlatego postanowiłam przeprowadzić niewielkie dochodzenie, które nagle okazało się prawdziwym śledztwem.

O tym, że pielęgnice zamieszkujące jezioro Malawi porównywane są do kolorowych ryb raf koralowych wie dziś niemal każdy, nawet początkujący akwarysta. O tym, że ich pielęgnacja nie należy do szczególnie trudnych wie natomiast prawie każdy hobbysta, który zdecydował się założyć akwarium imitujące skalisty biotop tego jeziora. Gębacze z Malawi ochoczo przystępują do tarła, z sukcesem kończą kolejne inkubacje i równie chętnie krzyżują się ze sobą. To dlatego właśnie, a także z powodu znacznej agresji, pielęgnice te nie należą do gatunków polecanych początkującym akwarystom. I dlatego także, niemal każdy hobbysta jest w stanie uzyskać w swoich zbiornikach "nowy"gatunek pyszczaka z Malawi i bez większego problemu wprowadzić go do handlu. Czasem jednak, kolorowy pyszczak nie rodzi się na skutek niefrasobliwych poczynań hobbysty i przychodzi na świat w wyniku długotrwałej i cierpliwej pracy wytrawnego hodowcy.

[edytuj] Historia truskawkowych pyszczków

Wielu akwarystów przekonanych jest święcie, iż wystarczy im jeden rzut oka, aby określić czy oglądana ryba pochodzi z jeziora Malawi. Kolor czerwony jest bowiem w ubarwieniu tych pielęgnic niezwykle rzadko spotykany. Barwami dominującymi są żółta i niebieska. Oczywiście zdarzają się także ryby brązowe, czarne, a czasem także i takie, których barwa przypomina rozkładające się truchło (Nimbochromis livingstonii), albo pole lawendy (Iodotropheus sprengerae). Faktem jest jednak, że dwa wymienione jako dominujące kolory zaobserwować można u zdecydowanej liczby gatunków pyszczków zamieszkujących Niasa. Kiedy więc w sklepach akwarystycznych coraz częściej pojawiać zaczęły się czerwone pielęgnice z rodzaju Aulonocara, zainteresowanie jeziorem Malawi i jego fauną podniosło się znacząco.

Początkowo, gdy informacje o czerwonych pyszczakach i pytania o nie zaczęły docierać do mnie, byłam przekonana, że ich autorom chodzi pewnie o te ryby z gatunku Aulonocara stuartgranti, które w handlu nazywane są często Red Flush. Ten sam gatunek znany jest także pod nazwami Aulonocara hansbaenschi oraz Aulonocara steveni. Jednakże, osoby którym odpowiadałam podając tę właśnie nazwę gatunkową, po obejrzeniu zdjęć utrzymywały, że choć podobna, nie jest to jednak ta sama ryba. Aulonocara stuartgrani, zwana Red Flush, pochodzi z południowej części jeziora, a precyzyjniej rzecz ujmując, z wód wokół rafy Chimwalani oraz wód oblewających wyspę Thumbi West. W ubarwieniu tego gatunku rzeczywiście sporo jest koloru czerwonego, a nazwa handlowa (Red Flush czyli zarumieniony, oblany rumieńcem) pięknie do tej ryby pasuje.

Sytuacja stawała się intrygująca i nie dawała mi spokoju. Kolejne poszukiwania skłoniły mnie do bliższego przyjrzenia się nazwom handlowym czerwonych Aulonocara. Z zaskoczeniem odkryłam wówczas, że czerwonawe pielęgnice z rodzaju Aulonocara występują pod wieloma różnymi nazwami. Eureka, Rubescens, Rubin Red, Ruby Red, German Red, Miami Red i wreszcie Strawberry Peacock powtarzały się chyba najczęściej. Oczywiście, ze zrozumiałych względów, najbardziej przypadł mi do gustu "truskawkowy" (Strawberry) pyszczak, ale to Rubin Red był chyba nazwą najczęściej spotykaną.

Początkowo wydawało się, że wszystkie te nazwy dotyczą jednego gatunku Aulonocara. Szybko jednak okazało się, że cechą, która tak naprawdę łączy wszystkie wymienione ryby jest europejskie pochodzenie. Wszystkie one bowiem uzyskane zostały metodą chowu selektywnego przez niemieckich oraz holenderskich hodowców. Oprócz tej właśnie, wspólnej cechy, truskawkowe pyszczaki różnią się od siebie zarówno intensywnością barwy, jak i pochodzeniem.

Aulonocara sp. "Rubescens" demonstruje jaskrawo pomarańczowy kolor ciała i płetw, kontrastujący ładnie z niewielką ilością barwy niebieskiej, widocznej w okolicy głowy. Samice tego gatunku prezentują wyraźny pomarańczowy pas przecinający płetwę grzbietową. Aulonocara sp. "German Red" różni się od "Rubescens" intensywniejszą i rozleglejszą barwą błękitu widocznego na głowie, ciele i płetwach. Aulonocara sp. "Eureka Red' ma najbardziej wydłużony kształt ciała i zupełnie inaczej rozłożone barwy niebieską i czerwoną.


A. sp. "Rubescens"i A. sp. "German Red" wywodzą się od tego samego gatunku - Aulonocara stuargrantii. Pochodzące z wód wokół wyspy Maleri oraz tak zwane "Chipoka" Aulonocara, zamieszkujące wody wokół Chidunga Rocks, bywają niekiedy bardzo intensywnie wybarwione i to one właśnie dały początek odmianie A. sp. "Rubescens" oraz A. sp. "German Red". Jeśli zaś wierzyć wszelkim podającym tę informację źródłom, to właśnie Aulonocara stuartgranti pochodząca z okolic wyspy Maleri stała się protoplastą A. sp. "rubescens", podczas gdy "German Red" wywodzi się w prostej linii od "Chipoka" Aulonocara.

Zupełnie inaczej sprawa się ma z Aulonocara sp. "Eureka Red". Protoplastą "Eureka Red" był Aulonocara jacobfreibergi. Nic też dziwnego, że jest to najbardziej agresywny przedstawiciel truskawkowych pyszczków.

autorka: Marzenna Kielan
opublikowane za zgodą magazynu Fauna&flora, całość artykułu w numerze 06/2005



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota