Od 4 lat śpi na smyczy przypietej do łóżka syna

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Witam serdecznie! Moja suczka cocker spaniela we wrześniu 2011 r. skończy 5 lat, a od 4 lat śpi na smyczy przyczepionej do łóżka syna. Dlaczego? Bo załatwia się w nocy w kuchni. Czasami są nawet trzy kałuże. Nie ważne, czy pójdzie na ostatni spacer o 1 w nocy, czy o 20 wieczorem - jeśli tylko nie zapniemy jej na noc na smycz, na pewno w kuchni będzie nasiusiane. Jak sprawić, by noce były suche? Dziękuję. Kaśka


Na pewno przywiązanie psa do łóżka nie jest metodą rozwiązania problemu z załatwieniem się w domu. Przypuszczam, że może nawet pogłębiać problem, bo z pewnością jest to dla psa duży dyskomfort powodujący stres, a stres jest jak sądzę główną przyczyną kłopotów. Nie wiem, jaka jest historia waszych problemów z sikaniem psa w domu, ale typowa sytuacja wygląda z grubsza następująco: z jakiegoś powodu pies załatwi się kilka razy w nieodpowiednim miejscu (bo napił się za dużo wody i wyprowadzono go za wcześnie na spacer albo miał stan zapalny pęcherza lub cewki moczowej, co często jest nie zauważane i samo przechodzi), co oczywiście powoduje niezadowolenie właścicieli i reprymendę. W takiej sytuacji już sam powrót z wieczornego spaceru jest zapowiedzią potencjalnie nieprzyjemnej sytuacji, a więc przyczyną napięcia i stresu, które pies (my także czasem biegniemy do ubikacji w stresujących okolicznościach!) odreagowuje sikając, co powoduje złość domowników, pilnowanie psa i reprymendy - co oczywiście na zasadzie błędnego koła nasila problem. Nie mam pewności rzecz jasna, czy taki scenariusz miał miejsce w Waszym wypadku, ale przyczyna sikania w kuchni leży w emocjach Waszego psa. Skoro potrafi wytrzymać w nocy, kiedy jest przywiązany do łóżka (załatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscu, w którym pies śpi jest dla niego bardzo niekomfortowe), najprawdopodobniej nie ma przyczyn medycznych, choć co do tego warto się upewnić, zaprowadzając psa do lecznicy.

Spróbujcie nie uwiązywać psa na noc, a wieczorem po ostatnim spacerze zapewnijcie mu sporo spokojnego i dobrego kontaktu z Wami - pieszczoty, głaskanie, karmienie wyjątkowo pysznymi smakołykami (ale nie szaleńcze zabawy!). Dajcie psu coś, co może dłużej gryźć, żuć lub lizać (doskonale sprawdza się wielokrotnie przeze mnie polecany kong wypełniony pasztetem i zamrożony), bo to uspokaja i daje poczucie komfortu. Sikanie nie minie oczywiście od razu, dlatego ważna jest Wasza cierpliwość i nie robienie psu wyrzutów, jeśli zdarzy mu się zrobić w kuchni kałużę. Jeśli to nie pomoże, zwróćcie się do behawiorysty praktykującego w Waszej okolicy.


autor: Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota