Mały złodziejaszek

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal


Witam. Mój 5-miesięczny labrador to mały złodziejaszek. Kradnie wszystko, co znajduje się w zasięgu jego pyszczka, a w związku z tym, że jest coraz większy, często są to przedmioty znajdujące się na stołach, półkach, komodach itp. Jak sobie z tym skutecznie poradzić? Ponadto chciałabym zapytać, czym są spowodowane szaleńcze gonitwy, jakie czasami urządza mój labradorek po mieszkaniu (nadmieniam, że jego spacery trwają zwykle ok. 30 minut każdy, a wychodzi 4-5 razy dziennie)? Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam. Jaga

Labradory to urodzeni złodzieje ;-) Nie ma dla nich większej przyjemności niż noszenie czegoś w zębach, bo taki wzorzec zachowania potrzebny był psu, który miał z wytrwałą pasją wyszukiwać i przynosić myśliwemu upolowaną zwierzynę. Podejrzewam, że nieświadomie wzmocniliście to naturalne zachowanie robiąc wokół kradzieży zamieszanie i próbując złapać szczeniaka (taka zabawa to niesłychana frajda dla labradora!).

Aby odkręcić niezbyt mądrą zabawę, której nauczyliście Waszego pupila, należy przekierować jego zapędy na takie przedmioty, które może bezkarnie „kraść” i nosić. Przede wszystkim na jakiś czas sprzątnijcie z zasięgu psa wszystko, co mógłby porwać, a czego porwać mu nie wolno, jak piloty do telewizora, telefony, kanapki i ciastka, gazety itp. Bawcie się z psem jego zabawkami, ucząc go przynoszenia i wymiany na inne zabawki lub smakołyki, okazując przy tym radość i ożywienie. Jeśli zdarzy się psu porwać coś cennego, co niestety na początku jest nieuniknione, bo pies nauczył się już co warto ukraść, by wzbudzić Wasze zainteresowanie, ignorujcie to lub spróbujcie natychmiast zainteresować się bardzo jakąkolwiek psią zabawką (najlepiej taką, do której nie ma dostępu na co dzień - warto mieć takie specjalne zabawki schowane przed psem, a przez to szczególnie cenne). To Wy bowiem, dzięki ekscytacji i zainteresowaniu nadajecie niejako wartość przedmiotom w psich oczach. Sposób, który tu proponuję nie jest żadnym odkryciem. Zna go każda matka chcąca zabrać małemu dziecku przedmiot, którego nie powinno mieć w rękach w ten sposób, by nie wejść w konflikt i nie prowokować nieprzyjemnych emocji. Czy nie tak właśnie przez ekscytację misiem lub byle pudełeczkiem nie przekierowujemy zainteresowania i emocji dziecka trzymającego w rączkach, dajmy na to, porcelanową figurkę Rosenthala?

Szaleńcze gonitwy, o których piszesz, są powszechnie znane wśród psiarzy pod nazwą „szczenięcych głupawek” i są absolutnie normalnym zachowaniem szczeniaków wszystkich ras, a ich powód to młodzieńcza energia i chęć zabawy. Nie musicie więc nic z tym robić, choć pamiętajcie, by zaspokajać potrzeby aktywności, zabawy i kontaktu z Wami, a także wychowania psa - nauki tego co i kiedy wolno, a czego i kiedy nie wolno robić. Wszystkim mało doświadczonym właścicielom psów polecam udział w zajęciach dobrej psiej szkoły, gdzie pies pod Waszym okiem i pod okiem mądrego trenera nauczy się podstawowych umiejętności. To także dobra szkoła komunikacji z własnym psem oraz umiejętności zapobiegania niepożądanym zachowaniom w przyszłości.



autor: Andrzej Kłosiński http://www.amichien.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota