Kuzyn szczuje swoje psy, a ja boję się o dzieci

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Mój kuzyn ma 2-letnią sukę amstaffa i 6-letniego kundla. Oba psy biegają luzem po podwórku. Kiedyś zagryzły psa, który wszedł na posesję (to chyba normalne?), ale zauważyłam, że kuzyn szczuje psy na kundle zza ogrodzenia. To już normalne nie jest! Boję się, że dzieci, które tam przywozimy mogą zostać przez psy kuzyna zaatakowane. Ogólnie psy są przyjazne wobec wszystkich ludzi, ale czy karta się nie odwróci? Czy tłumaczenie ";jak zagryzą psa za bramką, bo ta była niedomknięta, to mi nie grozi żadna kara i odpowiedzialność" jest na miejscu? Dora

Nie jest normalne ani to, że biegające po podwórku psy zagryzają innego psa, ani to, że ktoś szczuje psy na inne psy. Nie jest normalne, ale przede wszystkim jest niebezpieczne. Wzbudzanie czy prowokowanie agresji zawsze prowadzi do wzmocnienia i utrwalenia tego zachowania, bo - czy się nam to podoba, czy nie - jest ono przyjemne. Ludzie wykorzystujący psy do walk mawiają, że kochają one walkę, co jest prawdziwe, ponieważ zmiany neurochemiczne wyzwalane w sytuacji agresji i walki dają silne uczucie euforii, od którego zwierzęta mogą się uzależniać. Podobnych wrażeń doświadczają osoby uprawiające sporty ekstremalne wiążące się z poważnym ryzykiem, na przykład BASE jumping. Jak pokazały badania w czasie skoków ogromny stres ustępuje miejsca silnej, wręcz ekstatycznej euforii, co skłania skoczków BASE do poszukiwania jeszcze silniejszych wyzwań.

Analogiczny cykl zmian neurochemicznych w mózgu ma miejsce w przypadku psów przejawiających agresję (dlatego właśnie tak trudno radzić sobie z agresywnymi psami), szczególnie, jeśli są to psy od pokoleń selekcjonowane do walk, takie jak amstaff. Selekcja pod względem przydatności w walkach psów polegała na utrwaleniu pewnych wzorców zachowania - atakowanie gardła i karku, nieustępliwość, nie reagowanie na sygnały poddania się przeciwnika, przystępowanie do ataku bez sygnałów grożenia - oraz specyficznej równowagi neurochemicznej zapewniającej odporność na ból i satysfakcję z walki. To dzięki tej równowadze psy te potrafią być równocześnie tak przyjacielskie i oraz skłonne do przeżywania radości i zabawy, a także mają wysokie progi pobudliwości, dlatego kiedy nie mają dziedzicznych predyspozycji do nadpobudliwości i są właściwie wychowane mogą być wyśmienitymi kompanami, także dzieci.

Jeśli natomiast z powodu frustracji, zagrożenia lub prowokowania złości, psy poznają ów "słodki smak walki", będą dążyły do konfrontacji i staną się niebezpieczne.

Sytuacja, którą opisujesz budzi grozę, choć niestety nie jest odosobniona. Sporo ludzi w Polsce kupuje psy w typie amstaffa lub pitbulla bez wiedzy na ich temat i bez świadomości potrzeby właściwego wychowania psa i zaspokojenia jego potrzeb, tak jak to pewnie jest w przypadku Twojego kuzyna. Słusznie zatem obawiasz się o bezpieczeństwo Twoich dzieci.


autor: Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota