Królik Piotruś nie jest gryzoniem

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Iwona Kossowska

(opublikowane w dwumiesięczniku e!stilo kwiecień 2009, obecna wersja ze zmianami oraz częściowo na podstawie artykułu Bianki Kowalewskiej, opublikowanego na naszych stronach)

Każde brytyjskie dziecko wie, że Peter Rabbit nosi niebieski kubraczek i jest bohaterem uroczej książeczki sprzed stu lat, autorstwa Beatrix Potter – swoją drogą bardzo ciekawej ekolożki tamtych czasów. Postać pisarki została nam przybliżona w filmie „Miss Potter”, niedawno goszczącym w kinach, z Renee Zellweger i Ewanem McGregorem w rolach głównych. Wtedy też polscy widzowie poznali królika Piotrusia, uświadomili sobie też ogrom związanego z nim przemysłu książkowo – gadżetowego, zyskującego popularność równolegle ze stale wzrastającą na całym świecie popularnością królików domowych, zarówno miniaturowych, jak i tych większych.

Króliki zaczynają zajmować miejsce dotąd przypisywane wyłącznie kanapowym psom i kotom, przyjrzyjmy się zatem, czym charakteryzują się te zwierzęta.

Wbrew obiegowym opiniom – królik to zajęczak, a nie gryzoń. Podstawową różnicą w budowie między zajęczakami a gryzoniami jest uzębienie. Gryzonie posiadają parę górnych siekaczy, zajęczaki natomiast aż dwie pary siekaczy – jedne za drugimi. W dodatku zajęczaki mają charakterystyczne długie uszy przydatne w procesie termoregulacji.

Rodzina zającowatych (Leporidae) obejmuje około 60 gatunków, wśród których znajdziemy tak znamienitych przedstawicieli jak zając rzeczny czy królik wulkanowy. Królik europejski (dziki) (Oryctolagus cuniculus) – to jeden z trzech żyjących w Polsce przedstawicieli rodziny zającowatych. Występuje niemal w całej Europie, północno-zachodniej Afryce, a także w Australii i Nowej Zelandii, dokąd dotarł na przełomie XVIII i XIX wieku. W Polsce króliki dzikie występują nielicznie w południowo zachodniej oraz zachodniej i środkowej części kraju. Królik domowy (Oryctolagus cuniculus f. domestica) to udomowiona forma królika europejskiego. Od 2 tys. lat hodowany jest dla mięsa i skór, jednak współcześnie coraz częściej pełni funkcję zwierzęcia domowego. Królik miniaturowy – grupa ras udomowionego królika europejskiego. Najmniejsze z nich to tzw karzełki, np. karzełek polski czy karzełek holenderski.

O królikach słyszymy już od czasów biblijnych. Księgi Kapłańska i Powtórzonego Prawa wymieniają królika jako zwierzę nieczyste. Feniccy żeglarze ujrzawszy króliki na półwyspie Iberyjskim błędnie sądzili, że to rodzaj góralek. Nadali im miano i-shepan-ham, co z kolei stało się podstawą dla łacińskiej nazwy prowincji rzymskiej - Hispanii. Starożytny geograf Strabon w trzecim tomie swojego dzieła Geographica hypomnemata określił Hiszpanię jako "krainę królików", natomiast Pliniusz Starszy w swej Historia naturae wspomina o pladze królików na Balearach oraz o dokonanych przez nie zniszczeniach w umocnieniach miasta Tarragona. Rzymianie zasmakowali w króliczym mięsie, skutkiem czego króliki stały się popularne na terenie całego Imperium Rzymskiego.

Zasłynął też zając. Symbolika zająca, jako zwierzęcia związanego ze zmartwychwstaniem i odradzającym się życiem, sięga czasów starożytnego Egiptu. To właśnie według wierzeń Egipcjan, Izyda – bogini miłości i ogniska domowego – przyczyniła się do zmartwychwstania swojego męża Ozyrysa, który wrócił na ziemię pod postacią zająca. Jak wiadomo, święta Wielkiej Nocy są również związane ze zmartwychwstaniem, dlatego też chrześcijaństwo, które powstało na terenach byłego Imperium Rzymskiego (do którego należał również Egipt), zaadoptowało ten symbol do swoich potrzeb. Według ludowych podań, zajączek wielkanocny przynosi dzieciom upominki, nierzadko ukryte w jajkach. Zwyczaj ten ma korzenie niemieckie, a pierwsza pisemna wzmianka o nim pochodzi z szesnastego wieku. Współczesna legenda pogańska głosi, że bogini Eostre (zwróćmy uwagę na podobieństwo jej imienia do angielskiej nazwy Świąt Wielkanocnych – Easter) znalazła na śniegu rannego ptaka i, aby pomóc mu przetrwać zimowe mrozy, zamieniła go w zająca. Przemiana nie była jednak kompletna, dlatego zając mógł nadal znosić jajka i, w podzięce za ocalone życie, podarował je bogini.

W dawnych czasach wizerunki królików często umieszczano na grobach, jako symbol przemijania. Wiązało się to z przekonaniem o ich krótkim żywocie. W warunkach naturalnych króliki mają wielu wrogów – jastrzębie, lisy, kuny – oraz niewiele sposobów na obronienie się przed nimi (oprócz swoich długich skoków). Dobór sztuczny królików rozpoczął się w średniowieczu we francuskich klasztorach. Mnisi byli zainteresowani królikami, gdyż klasyfikowali nowo narodzone zwierzęta oraz królicze płody jako zwierzęta wodne, toteż ich mięso mogło być spożywane w czasie Wielkiego Postu.

W XIX wieku miłośnicy królików rozpoczęli pokazy tych zwierząt w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Tworzono i modyfikowano rasy dla potrzeb wystaw, odchodząc od ras, które były stworzone w celach użytkowych. Moda na utrzymanie królików w domach rozpoczęła się w epoce wiktoriańskiej. Udomowione króliki stawały się popularne jako zwierzęta pokazowe i maskotki. Tak więc zbiegło się to w czasie z wydaniem pierwszych opowiadań Beatrix Potter, a królik rozpoczął podbój serc wielu miłośników zwierząt.

Wraz z królikiem, w domach pojawił się jego nieodłączny towarzysz - siano. Siano to absolutna podstawa codziennej diety króliczej i ... źródło alergii dla kupujących zwierzęta pod wpływem impulsu. Dobrze jest wcześniej poznać te zwierzęta, choćby odwiedzając już kogoś, o kim wiemy, że ma króliki, zanim zwiążemy się z nimi na dłużej. Sierść królika także stanowi czynnik alergizujący, niezależnie od braku uczulenia na sierść kota czy psa, tak więc i tu doradzamy przezorność.

Zanim królik zagości w naszym domu, najlepiej i najbardziej etycznie – z serwisu adopcyjnego bądź schroniska – pomyślmy o czekających nas kosztach utrzymania. Coroczne szczepienia, kontrole weterynaryjne, ewentualne leczenie i kastracja/sterylizacja, karma, żwirek drewniany, duża klatka i akcesoria, klatka transportowa to niemały wydatek. Najlepsza klatka dla królika ma długość 80 - 120 cm, a klatki 50-60 cm są całkowicie niepraktyczne, gdyż królik w wieku dorosłym nie będzie w nich mógł się swobodnie położyć. Osoby posiadające ogród czy działkę mogą nawet zaopatrzyć się w metalową zagrodę – dla królika najbardziej komfortowa będzie kombinacja kilku zagród połączonych w jedną olbrzymią. Oczywiście należy wtedy pamiętać o czyhających srokach, sójkach czy kunach i pilnować królika bądź założyć na całej długości u góry siatkę.

Króliki w warunkach domowych żyją średnio od 7 do 10 lat, a więc należy się liczyć z wieloletnimi utrudnieniami podczas urlopów i koniecznością organizowania opieki. Dobrze jest zabezpieczyć wartościowe sprzęty i tekstylia, a zwłaszcza kable elektryczne i piloty od telewizora, eleganckie ściany i obicia przed gryzieniem i oznaczaniem zapachowym oraz dokonać małego przemeblowania, np. postawić przy ścianie małą zaporę z przezroczystego tworzywa, metalowe lub drewniane płotki. Królik może ugryźć do krwi i podrapać: lepiej nie wykonywać szybkich ruchów ręką przed oczami tego zwierzęcia ani gwałtownie wkładać ręki do klatki. To przestroga dla rodziców małych dzieci. Dziecko i królik to zdecydowanie niedobrana para.

Dorosły królik miniaturowy osiąga wagę od 1 do 2 - 3 kg . Zwłaszcza baran miniaturowy osiąga duże rozmiary. Mit o małym króliku miniaturowym, który „nigdy nie urośnie” zatacza dość rozległe kręgi i jest jedną z głównych przyczyn późniejszego porzucania tych zwierząt. Oferowanie w sklepach zwierząt młodszych niż 8 tygodniowe jest przyczyną ich dużej podatności na infekcje bakteryjne i pasożytnicze, jest też bardzo częstą przyczyną śmierci tuż po dokonaniu zakupu.

Zasady sprzątania klatki i kuwety: królik wraz z wiekiem staje się coraz bardziej pojętny, naukę czystości można rozpocząć więc w momencie, gdy już trochę podrośnie. Klatkę najskuteczniej czyścić spożywczym kwaskiem cytrynowym rozpuszczonym w gorącej wodzie (tak jak czyści się osadzający się kamień w czajniku), można też użyć octu, np. jabłkowego.

Absolutnie nie stosujemy w przypadku sierści królika preparatów do zwalczania insektów, przeznaczonych dla psów i kotów - bardzo częsty błąd w sztuce lekarskiej skutkujący w 90 procentach śmiercią królików i świnek morskich.

Królika szczepimy co roku przeciwko dwóm śmiertelnym chorobom. Myksomatoza przenoszona jest przez komary, a więc szczepienie należy wykonać w marcu lub kwietniu – tuż przed pojawieniem się tych owadów. Myksomatoza to broń biologiczna specjalnie wykorzystana w Australii do likwidacji nadpopulacji królików. Obecnie często spotykana w Polsce, zwłaszcza na wsiach i terenach podmiejskich. Druga niebezpieczna choroba to pomór króliczy. Podobnie jak myksomatoza – prowadzi wprost do śmierci. Więcej o chorobach królików na: www.medirabbit.com

Ważne są częste kontrole zębów królika – zwłaszcza królik miniaturowy, z racji na genetyczne manipulacje z wielkością czaszki, narażony jest na powstawanie ropni okołozębowych, które niezauważone lub niewłaściwie rozpoznane i traktowane przez lekarza kończą się śmiercią (często mylone są z nowotworami).

Sterylizacja chroni królicę przed nowotworami, kastracja samca pozwala zniwelować niepożądane zachowania jak agresja czy znaczenie terytorium (króliki pod tym względem są mistrzami – wątpliwej jakości dzieło w postaci „lamperii” na półtora metra wzwyż to dla nich banalne i radosne zadanie do wykonania) . Ciąża trwa miesiąc i królica zdolna jest do zapłodnienia przy każdym spotkaniu z samcem.

Nigdy nie podnosimy królików za uszy – możemy w ten sposób złamać ich kręgosłup! Zwyczaj ten prawdopodobnie pokutuje od czasów pierwszych pokazów wyciągania królika z kapelusza, w myśl zasady - z kapelusza prosto do garnka.

Króliki parę razy w roku linieją - należy je czesać specjalnymi szczotkami lub skubać. Nie oskubane w porę króliki, zwłaszcza długowłose, podczas swojej codziennej toalety połykają duże ilości wypadającej sierści, a przy braku odruchu wymiotnego prowadzi to do zatkania układu pokarmowego, co niestety bez fachowej pomocy lekarza weterynarii skutkuje bardzo bolesną agonią.

Nie powinno się utrzymywać królika w temperaturach powyżej 25 stopni i poniżej 10, nigdy nie trzymajmy królika w przeciągu albo w nasłonecznionym oknie, na balkonie czy w terrarium – taka praktyka kończy się zazwyczaj śmiercią zwierzęcia z powodu przeziębienia albo udaru. W bardzo ciepłe dni polecamy przycinanie zbyt kudłatej sierści nożyczkami, to z pewnością przyniesie zwierzęciu ulgę!

Żywienie królików: Królik, jako zwierzę roślinożerne i wymagające diety niskokalorycznej, nie je w ogóle mięsa, czekolady, mleka, jajek, sera, jogurtu, słodyczy, ciastek ani iglastych gałązek (które są dla niego trujące). To bardzo radykalny weganin. Zielenina, warzywa i owoce dla królika to: siano, natka marchewki, bazylia, cykoria, kiełki słonecznika, brokułów, rzodkiewki, brokuły, seler, marchewka (jako smakołyk), liście rzodkiewki, maliny, słoneczników, winogron, babki szerokolistnej i lancetowatej, koperek, mlecz, sałata rzymska, buraki, papryka, melisa. Lista owoców (podawane jako smakołyk od czasu do czasu – przez wzgląd na większą kaloryczność): jabłka, truskawki, maliny, gruszki, śliwki, brzoskwinie, ananasy, jagody, melony, pomarańcze, mandarynki, kiwi, banany. Wiele firm obecnych na rynku zoologicznym w Polsce oferuje obecnie suszoną zieleninę, zioła, owoce, liście, korzonki czy gałązki – ze wszech miar najbardziej naturalne i polecane produkty dla królików. Stanowczo odradzamy podawanie sałaty innej niż z własnej działki – sałata ma tendencję do gromadzenia metali ciężkich. Nie jest też polecana kapusta, jako roślina powodująca wzdęcia (w porę nie zauważone mogą doprowadzić do śmierci). Ze względu na specyficzną gospodarkę wapniową organizmu królika – po osiągnięciu docelowego wzrostu należy zaprzestać podawania kostki wapiennej oraz produktów bogatych w wapń (np. granulatu z lucerny czy natki pietruszki) – w przeciwnym razie istnieje wysokie ryzyko kamicy moczowej i .. śmierci. Kolby, dropsy, cukierki i mieszanki ziaren stosujmy rzadziej niż granulat, traktujmy je jako przysmak co kilka dni lub rzadziej, gdyż są kaloryczne i najlepiej nadają się dla gryzoni, a królik jest przecież zajęczakiem.

Zadbajmy o odpowiednie zabawki dla królików: kartonowe pudła – bez pozostałości taśm klejących czy dużej ilości druku (toksyczna farba drukarska), rurki, domki, kule – smakule, nielakierowane wyroby wiklinowe, np. tunele - to ciekawskie z natury zwierzę potrzebuje bodźców intelektualnych do prawidłowego rozwoju.

Umysłowe zdolności: królika można nauczyć reakcji na wiele słów – należy powtarzać systematycznie konkretne słowa przy okazji konkretnych czynności, np. przy podawaniu różnych rodzajów pokarmu lub w momencie przechodzenia psa. Króliki uczą się też rozumienia słów od siebie nawzajem, poprzez obserwację reakcji towarzyszy. Potrafią przychodzić na zawołanie i rozróżniają swoje imiona od imion innych królików i pozostałych zwierząt.

Króliki to zwierzęta stadne – najlepszy towarzysz dla królika to drugi królik. Tworzenie stada i pilnowanie, aby wytworzyła się w nim bezpieczna dla wszystkich zwierząt hierarchia to wyzwanie dające wiele satysfakcji. Przy tworzeniu stada kierujmy się poradami innych opiekunów królików zaczerpniętymi z internetowych forów dyskusyjnych – ważny jest dobór wg wieku, płci i wysterylizowania lub wykastrowania członków stada, istotne jest też wyłonienie przywódcy – zwykle zostaje nim niewykastrowany samiec i lepiej, żeby pozostałe samce były poddane kastracji – inaczej dochodzi do niekończących się batalii. Oczywiście nie możemy dopuścić do takiego składu stada, aby możliwe było rozmnożenie się królików. Obserwacja zgodnej grupy przestawiających kartonowe pudła królików, w wolnej chwili przytulających się do siebie i komunikujących się na różne sposoby to wartościowa lekcja życia społecznego oraz poczucie, że nasze króliki mają zapewnione w miarę ciekawe życie.

Poszerzmy swoją wiedzę o królikach w oparciu o literaturę i elektroniczne źródła informacji - oferta wielu sklepów zoologicznych i księgarń zawiera poradniki na temat sprzedawanych gatunków zwierząt. Pojawienie się w domu tego dużego w końcu ssaka pod wpływem emocji, na prośbę dziecka, często bowiem jest wynikiem nieprzemyślanego i nietrafionego zakupu i w rezultacie kłopotliwego, skutkuje wzrostem liczby bezdomnych królików i niezadowolonych klientów, którzy post factum zauważają swój błąd i pół biedy, jeśli następnie w cywilizowany sposób poszukują nowego lokum dla zwierzęcia, wiemy przecież, że z reguły kończy się to znacznie gorzej niż w bajkach Beatrix Potter.

Polecane strony internetowe na temat królików:

www.kroliki.net

www.porady.kroliki.net

www.uszata.com

www.forum.kroliki.net

www.medirabbit.com

www.miniaturkabeztajemnic.com

http://acn.waw.pl/kundelki/ziabak

Artykuł opublikowany został na łamach czasopisma e!stilo. Redakcja e!stilo wyraża zgodę na rozpowszechnianie artykułu w sklepach zoologicznych.


Źródło: http://kroliki.net/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota