Jak szkolić psa

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Wertując literaturę dostępną w księgarniach oraz surfując po Sieci na pewno zorientowaliście się, że istnieje kilka metod szkolenia swojego psa. Najbardziej rzucają się w oczy dwie przeciwstawne:

Jedna polega na zastraszaniu, krzyku szarpaniu, kolczatkach i innych tego typu środkach przemocy. Druga - tak zwana pozytywna "bezstresowa" - Nagradza się zachowanie pożądane, a ignoruje zachowania niepożądane - czyli polega na błaganiu psa żeby coś zrobił i przekupywaniu go smakołykami, a to że w międzyczasie zagryzie dziecko to nie szkodzi. :((

Obie w swojej czystej formie są złe i szkodliwe.

Pierwsza - dlatego, że sprawia niepotrzebny ból i stres zwierzęciu, które siłowo jest zmuszane do czynności których nie do końca rozumie i w efekcie boi się swojego właściciela. Druga - bo psy zyskując przez nasze "błagania" pozycję dominującą zaczynają wykazywać zachowania agresywne i pełną niesubordynację, gdyż ich świat zaczął być chaotyczny.

Najlepsza metoda to taka która korzysta z obu tych metod w zależności od indywidualnych potrzeb każdego osobnika oraz od konkretnej sytuacji. Nagradza smakołykami i pochwałami dobrze wykonane zadanie, a potem sprawdza je w warunkach odmiennych od domowych. Takich które dekoncentrują psa. A jeśli pies jest nieposłuszny potrafi skorygować jego zachowanie środkami uzależnionymi od konkretnego zachowania psa.

1. Pies musi wiedzieć czego chcesz.

Psy nie znają naszego języka i nie zrozumieją gdy mówisz do nich po ludzku. Potrafią jednak odczytać Twój nastrój i barwę Twojego głosu. Wrzeszczenie na psa gdy coś zrobi jest bez sensu, bo dochodzi do niego hałas którego nie rozumie. Pies nie zrozumie jeśli karcenie będzie wyglądało tak, że powiesz miękkim przymilnym głosem "niedobry pieseczek" drapiąc swojego Yorka za uszkiem. Lepiej gdy zrobi coś nie tak, wydać z siebie głośny a krótki jednosylabowy dźwięk: "a!". Ja do mojego psa krzyczę "ej!" - skutkuje natychmiast. Psy gdy na siebie krzyczą wydają krótkie szczeknięcia. Psa należy skarcić za złe zachowanie natychmiast gdy to zrobi. Karcenie psa za nasikanie w pokoju, gdy wracasz z pracy jest bez sensu. Nie, pies nie wie że to za nasikanie dwie godziny temu. Pies "myśli" że to za coś, co zrobił teraz... a teraz przecież przybiegł się witać!! Przewodnik stada- Ty- musi także wiedzieć kiedy zwykłe krzykniecie nie wystarczy żeby przekazać psu informację, że źle postępuje i kiedy postępowanie należy skorygować za pomocą obroży czy kolczatki, na przykład gdy pies jest agresywny wobec dziecka. Psy to nie geniusze. Muszą wykonać poprawnie dane ćwiczenie kilka razy żeby go zrozumieć. W normalnych sytuacjach to ok. 20- 30 razy. Jeśli pies wykona ćwiczenie 5 razy, to za chwilę zapomni jak ma wyglądać i skarcenie go za niewykonanie polecenia jest bezcelowe. Karcimy psa za niesubordynację, za nie wykonanie polecenia a nie za to, że pies nie wie co ma zrobić.

2. Pies musi Cię szanować.

W stadzie "Rodzina-Pies" to Ty jesteś samcem/samicą alfa. To Ty wyznaczasz reguły panujące w Waszym stadzie. Ty ustalasz co pies ma robić i kiedy. Ty kontrolujesz czas swojego psa. Ty dominujesz i jesteś "władcą absolutnym". Taki jest świat psów i jeśli ten porządek zostanie zaburzony, pies poczuje się niepewny, sfrustrowany i zacznie zachowywać się w sposób niekontrolowany a nawet agresywny. A to dlatego, że zrzucasz na psa odpowiedzialność, której nie będzie umiał podołać- każesz mu samemu decydować o sobie i o stadzie i być za nie odpowiedzialnym. To jeden z powodów dla których czysta metoda "bezstresowa" zarówno w przypadku tresury psów jak i wychowaniu dzieci daje jak najgorsze efekty. Ty jesteś przywódcą. I pies tego chce i potrzebuje. Jeśli będziesz dobrym i mądrym samcem/samicą alfa, Twój pies będzie Cię szanował.. nie tylko kochał.

3. Żelazna konsekwencja

Nic nie dadzą żadne nawet najlepsze metody szkolenia jeśli dziś skarcisz pasa za agresję w stosunku do dzieci, a jutro pozwolisz obszczekać listonosza. Nic także nie dadzą jeśli nie wszyscy członkowie rodziny będą stosować się do tych samych reguł i reagować na te same zachowania tak samo.

4.Szkolenie, a rasa.

Podczas szkolenia nie można także zapominać o pochodzeniu psa. I tak innego szkolenia wymagają małe wesołe Yorki a innego psy pasterskie - owczarki szkockie, szetlandzki, briardy, border colie itp. Te psy wymagają dużo ruchu i muszą się czymś zająć i to zajęcie musimy im zapewnić inaczej ich uwaga skieruje się na nasze buty i przedmioty domowe.

5. Pies idzie do szkoły?

Szkoły dla psów są dobre o ile to dobre szkoły. Muszą nas nauczyć pracować z psem, bo to my jako przewodnicy stada musimy się nauczyć nimi stać. I musimy wytworzyć więź człowiek-pies. Nikt nie zrobi tego za nas. Instruktor oczywiście zapanuje nad psem jakąś metodą (oby nie kolczatkową), ale jeśli nie przekaże nam wiedzy jak być samcem/samicą alfa, to za kilka dni odejdzie szkoleniowiec, a wraz z nim całe posłuszeństwo naszego pupila. A my zostaniemy z niezrównoważonym psem i dodatkowo z pustą kieszenią.


autor: Monika Kozień MaWi A.I.

[edytuj] Przeczytaj też




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota