Jak sprawdzić aby wysyłane sygnały zostały zauważone

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal


Jeżeli chcemy, aby koń zareagował na nasze sygnały powinniśmy zwrócić jego uwagę na siebie. Koń dokładnie musi śledzić nasze gesty i być uważnym. Jeżeli tego nie robi to mamy do czynienia z typowym ignorowaniem człowieka. Lecz także ważne jest jak my ten sygnał przekazujemy i czy koń „jest w gotowości do jego odbioru", dotyczy to szczególnie pracy z końmi flegmatycznymi lub otępiałymi. Lecz uwaga! każdego konia można wyczulić na sygnały.

W większości przypadków dochodzi do stępienia wyczulenia na sygnały, jest spowodowane przez jeźdźca, który traktuje konia ciągłym zalewem informacji. Stale oklepujące końskie boki łydki człowieka, wbite ostrogi potrafią zmienić każdego konia. Za duży napływ informacji, jak i także pomocy które po osiągnięciu pożądanej reakcji przez zwierze nie ustają, także są przyczyną zobojętnienia konia ma sygnały. Z biegiem czasu jeździec musi uciekać się do ostrzejszych metod, aby osiągnąć pożądaną reakcje u konia- narzekając iż musi się „szarpać z upartym bydlakiem".

Niezrozumiałe wiadomości

Zasada która powinna dotyczyć wszystkie osoby, które jeżdżą konno brzmi: jednorazowo wysyłamy jeden sygnał możliwie zrozumiale i wyraźnie. Podstawowym przykładem, który pokazuje nam kiedy wysyłamy sprzeczne sygnały jest „skracanie konia". Polega to na tym, iż ciągniemy konia za wodze i jednocześnie popędzamy naprzód. Te pomoce się nawzajem neutralizują. Prawidłowe działanie polega na zachowaniu czasowego odstępu pomiędzy sygnałami, które chcemy przekazać. Koń musi najpierw zostać posłany do przodu ( do czego nie powinny służyć ostrogi- ale to w następnych materiałach), następnie należy nadać kierunek jazdy: w bok- przy zmianie kierunku, lub do góry- jeżeli koń ma zostać zebrany(skrócony). Wstrzymującej pomocy wodzami można zastosować tylko wtedy kiedy koń odpowiednio pilnie kroczy naprzód. U dobrze wyszkolonego konia między dwiema pomocami mijają ułamki sekundy - dlatego osoba nieświadoma może odnieść ważenie że pomoce następują jednocześnie.

Głos = przekazywanie emocji

Podobnie jak mowa ciała, także głos zdradza stan wewnętrzny człowieka. W trakcie pracy koń jest w stanie nauczyć się pojedynczych słówek z języka ludzkiego na przykład komend stój, naprzód, powoli, stęp, kłus, galop. Lecz zanim „zrozumie" poszczególne słowa, rozróżnia tonację i barwę głosu. Nigdy nie uspokajajmy konia piskliwym, załamującym się głosem, ponieważ wskaże mu to nasz strach. Lecz najczęściej jeżeli nie panujemy nad głosem, to także nie panujemy nad ciałem.

Jeżeli chcemy uspokoić konia powinniśmy także być spokojni w obliczu sytuacji stresującej naszego konia. Przemawiać do niego cichym i spokojnym głosem nie wykonując zbędnych ruchów. Nasz spokój przeniesie się na zwierzę.

Sygnały świadome i nieświadome.

Zdanie iż dorosła osoba wie co robi, nie zawsze jest zgodne z tym co się dzieje. Najczęściej jest to opis stanu idealnego, a nie faktycznego. Tak naprawdę sami nie jesteśmy świadomi jakie sygnały wysyłamy. Człowiek posiada pewne psychiczne i fizyczne blokady- usztywnienia i lęki. Ma to dość duży wpływ na mowę naszego ciała, zaciera jej znaczenie lub tworzą się sprzeczne informację. Zniekształcenie mowy może nastąpić w wyniku trzech podstawowych powodów:

Człowiek „mówi" niewyraźnie i mało informacji dociera do konia.

Jest to nieświadome wysyłanie sygnałów, jak i także żądania formułowane bez przekonania. Koń nie poświęca wystarczająco dużo uwagi dla nadawcy. Można powiedzieć, że słucha „jednym uchem" i dociera do niego najwyżej połowa tego co chcemy przekazać.

Brak zrozumienia pomiędzy koniem, a człowiekiem.

Osoba wysyła sygnały do zwierzęcia, lecz ten ich nie rozumie, lub rozumie po części. Podobnie jest tak, jeżeli ktoś przemawia do nas w innym języku, którego jeszcze nie znamy. Człowiek który opanował tylko komunikację werbalną, a nie mowę ciała nie będzie potrafił przekazywać zrozumiałych sygnałów do konia.

Człowiek-nudziarz

Osoba taka jest uważana przez konia, jako mało interesująca. Ponieważ nie umie przekazać tego czego oczekuje od zwierzęcia, nie potrafi przekazać motywacji do pracy, ani skupić na sobie uwagi.

Podsumowując : Dobra komunikacja człowiek - koń zależy od trzech warunków:

1. Człowiek musi opanować język koni.

2. Człowiek powinien panować nad sobą.

3. Człowiek musi stawiać jednoznaczne żądania i egzekwować je w sposób nie znoszący sprzeciwu: powinniśmy być pewni siebie i wiedzieć, że w języku koni istnieje tylko „tak" lub „nie". Prosty przykład kiedy koń boi się wejść do wody. W tym przypadku powinniśmy być gotowi aby mu w tym pomóc i pokazać, że woda to nic złego. Nie siłą lecz wytrwałością i uporem.

J.F



Źródło: http://www.konie.wortale.net/ 

[edytuj] Przeczytaj też




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota