Jak przekonać rodziców do pająka lub innego podopiecznego?

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Najpierw chciałbym zastrzec, że niekoniecznie metody opisane przeze mnie będą skutkowały, ponieważ większość zależy od charakteru rodziców.


1. Pierwszą metodą jest długotrwałe oddziaływanie na rodziców w kierunku, właśnie zakupienia takiego zwierzaka. To jest jedna z trudniejszych metod. Przy tej metodzie najważniejszą częścią jest porozmawianie z rodzicami na temat dziko żyjących zwierząt. Trzeba "zbadać" jakie mają oni na ten temat zdanie. Jeżeli nie są przychylni do hodowania raczej dziko żyjących i przede wszystkim dzikich zwierząt. To niestety pierwszy etap nam się nie udał. Ale radziłbym dalej z nimi o tym rozmawiać... Myślę że po długotrwałych rozmowach dzień w dzień w końcu uda nam się ich jako tako nakierować na chęć kupna pupila. Dobre jest również pokazywanie im artykułów dotyczących zwierzaka oraz zdjęć. W tym właśnie momencie rodzice odpowiadają najczęściej "ale ja się tego brzydzę". Ja gdy usłyszałem taką odpowiedź, powiedziałem rodzicom, że nie będą musieli nawet na niego patrzeć. To poskutkowało. Dopóki nie kupiłem ptasznika olbrzymiego... Wtedy zaczęło się oblężenie na mnie i mojego pupila. Nadal starałem się rozmawiać z rodzicami , a gdy to trwało... czas mijał. I gdy pająk zbliżał się do wylinki , powiedziałem im o tym i wyjaśniłem o co chodzi. Chcąc nie chcąc, nie udało im się ukryć zainteresowania. Teraz mam już pająka trzy miesiące i rodzice się przyzwyczaili.

2. Kolejnym sposobem jest postawienie rodziców przed tzw. faktem dokonanym. Dość drastyczna forma poinformowania rodziców o tym fakcie, że chcemy hodować ptasznika lub inne zwierze terraryjne. Jest on bardzo prosty. Zakupujemy pajączka i wszystko co mu do życia potrzebne i przynosimy to do domu. Pierwszą reakcją będą pewnie pytania typu

  • "Skąd miałeś na to pieniądze?"
  • "Jak ty się nie brzydzisz na to patrzeć?"
  • " I ty myślisz, że pozwolimy ci na hodowanie czegoś TAKIEGO w domu?"

ew. stosują również znania oznajmujące, które czasami mogą się wydawać rozkazami , najpopularniejsze takie "odzywki" to:

  • "Wynieś mi to natychmiast z domu"
  • "Ja nie będę z tym czymś przebywała/przebywał pod jednym dachem"
  • "Wynoś mi się razem z tym z tego domu"

Do stosowania tej metody niezbędna jest pewność siebie i umiejętność "postawienia na swoim". Bez tego ani rusz. Ten "rodzaj" przekonania rodziców to typ "wojny", którą chcemy wygrać. Najlepiej poprostu urządzić terrarium faunaboxa, czy pojemniczek, umieścić w nim lokatora i po prostu dalej się z rodzicami "przekomarzać". Po jakimś czasie powinni sami dojść do wniosku, że zwierze, nie ma możliwości ucieczki, ani zrobienia krzywdy żadnemu z domowników. I to można uznać za sukces naszej walki z poglądami rodziców. Chociaż poglądów na stałe zmienić nie można, zawsze trzeba być przygotowanym na kolejne "ataki" w stronę hodowanego pupila :)

3. Wybranie się z rodzicami/rodzicem do sklepu zoologicznego, w którym można kupić zwierzaka, i poprosić sprzedawcę by wyjaśnił rodzicom co i jak. To jest najprostszy i najbezpieczniejszy sposób. Sprzedawca, na pewno posiada dość obszerną wiedzę, by chociaż trochę zainteresować rodziców. I zapewniam, że będzie się on starał wytłumaczyć im jak najlepiej życie i temperament potencjalnego pająka, węża, jaszczurki itp. Ponieważ i my i sprzedawca będzie mieć to na czym każdemu z nas zależy zależy, nam na kupnie zwierzęcia, a sprzedawcy na sprzedaniu go. Jeżeli ta metoda nie podziała. Radziłbym zastosować którąś z powyższych.

Dziękuję!!

  • Wszelkie informacje są zaczerpnięte z mojego doświadczenia w "przekonywaniu " rodziców.


Autor: Bienias 
Źródło: http://www.egzotica.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota