Jak pies z psem - Przygotowanie psa na pojawienia się nowego psa

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Podstawą umiejętności dobrych relacji psa z innymi przedstawicielami jego gatunku jest właściwa socjalizacja szczeniaka z psami, dbałość o utrzymywanie kontaktów z psami kiedy szczeniak dorasta w nowym domu, nie popełnianie błędu nadmiernego chronienia szczenięcia wynikających najczęściej z błędnej interpretacji psiego zachowania oraz wychowanie go. Ważnym warunkiem nie tyle akceptacji innych psów co emocjonalnej równowagi jest zaspokojenie emocjonalnych i behawioralnych potrzeb szczeniaka. Właściwa socjalizacja to podstawowy warunek i fundament umiejętności porozumiewania się z psami, unikania konfliktów lub ich bezpiecznego rozwiązywania. W ciągu pierwszych kilku tygodni życia zwierzę powinno znajdować się ze swoją matką i rodzeństwem w bezpiecznym i przyjaznym otoczeniu, w którym także są ludzie. Stres, niedożywienie matki i szczeniaków, ubogie w bodźce środowisko mogą zaburzać proces socjalizacji z innymi psami, dlatego nie należy brać szczeniaka ze złych hodowli lub niewiadomego pochodzenia. W ciągu pierwszych tygodni życia ma miejsce nieodwracalny proces tworzenia się połączeń nerwowych w mózgu – jest to czas w którym wszystkie elementy środowiska wpajają się w pamięć i układ nerwowy jako swego rodzaju norma, której nie należy się obawiać w przyszłości. Także kontakty z innymi psami, zabawy, konflikty i walki – gesty obrony i

podporządkowania bez uciekania się do brutalnej walki są „wdrukowywane” w pamięć psa sprawiając, że zwierzę staje się kompetentne w kontaktach z innymi psami. W nowym domu szczeniak powinien kontynuować i rozwijać swoje umiejętności porozumiewania się z innymi psami. Jeśli nie ma takiej okazji, bo właściciele nie pozwalają mu na zabawy lub nie mają czasu by umożliwić szczeniakowi częste kontakty i zabawy z innymi psami na przykład na spacerach w parku, młody pies zapomina niejako, a przynajmniej nie doskonali swoich społecznych umiejętności. Jeśli po jakimś czasie spotka się z obcym psem najczęściej przeżywa konflikt – z jednej strony czuje się niepewny i obawia się go, z drugiej jest bardzo zainteresowany kontaktem. Te sprzeczne emocje prowadzą najczęściej do niespójnego nadpobudliwego zachowania, które może spotkać się z oporem, chęcią obrony lub dyscyplinowaniem niesfornego podrostka przez dorosłego psa. To z kolei utwierdza malucha (i niestety także jego właściciela) w przekonaniu, że należy bać się innych psów, co prowadzi do pogorszenia relacji z psami, agresywności, która narasta na zasadzie klasycznego błędnego koła. Właściciele, niezależnie czy istnieją ku temu realne powody czy nie, często izolują szczeniaka od kontaktów z psami w obawie o jego bezpieczeństwo. Naturalne przejawy podporządkowania wobec nieznanych dorosłych psów, takie jak przypadanie do ziemi, kładzenie się na plecach i pokazywanie brzucha plus popuszczenie moczu, mylnie interpretują jako przejaw skrajnego strachu. Nerwowa interwencja – odganianie dorosłego „intruza” i „ratowanie” pupila, są dla tego ostatniego sygnałem, że rzeczywiście obcy pies jest groźny. Dorastający szczeniak mający wiele doświadczeń z innymi psami, „otrzaskany” z różnymi sytuacjami zabawy, przyjaznych powitań, ale też konfliktów (psy, podobnie jak ludzie, kłócą się czasami o zabawkę, patyk czy uwagę właściciela i podobnie jak ludzie nie sięgają od razu po noże, ale rozwiązują spory bez rozlewu krwi) i wychowany przez swoich właścicieli nie będzie miał problemów z akceptacją innego psa w domu. Wychowanie psa to z jednej strony nauczenie go potrzebnych na co dzień zachowań, takich jak przychodzenie na zawołanie, pozostawanie na swoim miejscu kiedy trzeba, chodzenie na smyczy, akceptowanie zabiegów pielęgnacyjnych, z drugiej natomiast nauczenie go przestrzegania pewnych norm i ograniczeń, na przykład tego, że nie przeszkadza się ludziom w ich posiłkach, nie skacze się na gości wchodzących do domu, nie zabiera się ze stołu jedzenia (na marginesie – nie ważne jakie są te normy, ważne, że to człowiek je ustanawia i ich przestrzega. A więc pies może wchodzić do łóżka, jeśli odpowiada to właścicielowi – moje psy wchodzą, ale tylko wtedy, kiedy im na to pozwalam – ta reguła jest mi potrzebna bo z jednej strony lubię towarzystwo psów na kanapie, z drugiej nie byłbym szczęśliwy, gdyby weszły tam z zabłoconymi łapami). Wychowanie pozwala na kontrolowanie zachowania psa ucząc go, że źródłem wszstkich (no – prawie wszystkich) przyjemności jest człowiek, dlatego warto zachowywać się tak by mieć dostęp do tych przyjemności, którymi są nie tylko jedzenie lecz także pieszczoty, spacer, możliwość zabawy (z ludźmi, innymi psami) czy swobodnego biegania. Zaprzyjaźniając ze sobą dwa obce psy, warto przestrzegać tego by pierwsze spotkanie odbyło się w miejscu, którego żaden znich nie traktuje jako swoje. Obydwa psy powinny nie mieć za sobą stresujących wydarzeń jak choćby długa jazda samochodem czy przebywanie długi czas w zamknięciu. Jeśli tak jest warto wziąć psa na spacer i pobawić się z nim. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do zachowania któregoś z psów, można asekurować go dłuższą linką treningową. Złą rzeczą jest natomiast trzymanie jednego lub dwóch psów na krótkich smyczach – ograniczenie swobody ruchu i bliskość często zdenerwowanego właściciela obniżają poczucie bezpieczeństwa i prowokują nerwowe zachowanie. Zdenerwowanie właścicieli, ich obawy, nerwowe gesty, nienaturalny głos mogą sprowokować psy do konfliktu. Warto pamiętać, że psy są zwierzętami społecznymi (lub jak kto woli obligatoryjnie towarzyskimi) i jako takie posiadają duży potencjał zarówno do nawiązywania więzi jak i do unikania konfliktów. Jeśli jednak między zwierzakami żyjącymi pod jednym dachem zdarzają się sprzeczki (wśród ludzi przecież się zdarzają) rolą właścicieli jest nic innego jak tylko je przerywać, analogicznie jak robimy to w przypadku małych, powiedzmy 2-letnich dzieci, które wezmą się za czupryny chcąc wyrwać sobie atrakcyjną zabawką. Mądrzy rodzice rozdzielą natychmiast malców, dając im do zrozumienia, że takie zachowanie nie jest właściwe oraz postarają się wyciszyć ich emocje. Jakże często wobec psów postępujemy odwrotnie – krzyczymy i łajamy, a następnie nerwowo je pilnujemy tworząc atmosferę ze sceny przed pojedynkiem w filmie „W samo południe”. Na marginesie warto dodać, że także psy między sobą w podobny sposób przerywają konflikty i uspokajają emocje. Przewracanie na grzbiet, przyduszanie do ziemi, „uziemianie” surowym wzrokiem, to nasze ludzkie wyobrażenia na temat psich zachowań, wyobrażenia mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Warunkiem spokojnego i bezkonfliktowego życia pod jednym dachem dwóch psów jest zaspokojenie ich potrzeb emocjonalnych i behawioralnych, co jest warunkiem równowagi psychicznej (podobnie zresztą jak u ludzi – spróbujcie wytrzymać ze znudzonym przedszkolakiem). Każdy pies ma w tym zakresie nieco odrębny repertuar potrzeb związany z typem lub rasą, wiekiem i indywidualnym temperamentem. Retrievery czy spaniele będą wytrwale aportowały piłkę wywąchując ją w wysokiej trawie, owczarek niemiecki potrzebuje sporo zajęć z człowiekiem, stymulacji mentalnej, pogoni za uciekającą zabawką, a beagle uwielbia sam buszować w poszyciu leśnym daleko od swojego właściciela (dlatego te psy tak często uciekają). Potrzeby psa są rezultatem selekcji prowadzonej przez człowieka. Gończy beagle byłby bezużyteczny gdyby trzymał się myśliwego i zwracał uwagę na to co on robi. Przynoszący ustrzeloną zwierzynę retriever – wręcz przeciwnie. Chociaż dzisiaj nie polujemy z psami i rzadko kiedy korzystamy z ich umiejętności, to zaspokojenie wrodzonych potrzeb związanych z zachowaniem jest warunkiem psychicznej równowagi naszych zwierząt. Często bowiem problemy z zachowaniem psów (także kotów) wynikają z frustracji naturalnych potrzeb aktywności. Potrzeby te obejmują także sferę kontaktów z innymi zwierzętami.

autor: Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota