Jak dbać o kota po kastracji lub sterylizacji

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Zarówno kastracja kocura, jak i sterylizacja kotki wymagają podania zwierzęciu znieczulenia ogólnego. Chociaż sam zabieg kastracji nie jest skomplikowany (sterylizacja kotki to poważna ingerencja chirurgiczna!) to nawet kocur może czuć się fatalnie tuż po wybudzeniu. Aby zapewnić zwierzakom maksymalny komfort psychiczny i fizyczny w tych trudnych dla nich chwilach, trzeba wiedzieć, jak z nimi postępować i na co uważać.

Najważniejsze, by wykastrowany kocur lub wysterylizowana kotka miały ciszę i spokój. Nie powinny ich niepokoić inne zwierzęta ani małe dzieci. Nie powinny też mieć możliwości swobodnego poruszania się po całym mieszkaniu. Po wybudzeniu z narkozy koty są bardzo osłabione, ledwo trzymają się na nogach. Poza tym mają zaburzony wzrok i błędnie oceniają odległości, więc jeżeli przyjdzie im do głowy wskoczyć na przykład na stół, może to się dla nich bardzo źle skończyć. Najbezpieczniej będzie umieścić kota w niezbyt ciasnej klatce, której dno wyściełamy gazetami lub przeznaczonym na zmarnowanie ręcznikiem lub kocem. Jeżeli nie mamy dobrej klatki i możemy przez cały dzień pilnować pupila, wystarczy niewielkie, ciepłe i suche pomieszczenie pozbawione sprzętów, na które dałoby się wyskoczyć. Jeżeli kot nie jest jeszcze do końca wybudzony, należy go okryć, by nie przeziębił się. Do kota (zwłaszcza nie do końca wybudzonego) warto często zaglądać, a nawet cicho mówić. Kot w tej mało komfortowej sytuacji potrzebuje ciepła i wsparcia osoby, której ufa.

Kot prawdopodobnie nie będzie miał siły, żeby samodzielnie skorzystać z kuwety. Trzeba pozwolić mu spokojnie załatwić się na gazety lub ręcznik. Niestety, nie każdy kot przystanie na taką propozycję. Koty to czyściochy i czasami wolą cierpieć, niż pobrudzić siebie lub choćby podłogę. Jeżeli kot usilnie stara się dowlec do pomieszczenia, w którym do tej pory załatwiał się, delikatnie przenosimy go na rękach do wymarzonej kuwety. Potem, naturalnie, zabieramy go z powrotem do klatki lub zamkniętego pomieszczenia. Po kilku godzinach od wybudzenia, gdy kot zaczyna trzymać się na nogach, kuwetę umieszczamy w jego pobliżu, aby sam mógł z niej korzystać. Jeżeli to możliwe, to zamiast żwirku w kuwecie umieszczamy gazety - w ten sposób unikniemy przyklejania się drobinek do ran.

Kotu po zabiegu nie podaje się jedzenia, dlatego do klatki lub pokoiku, którym jest zamknięty, nie wstawiamy miseczki karmą. Wodę można podać już w kilka godzin od operacji, ale karmę dopiero po około 12 godzinach, a najlepiej następnego dnia. Karma powinna być mokra i lekkostrawna, koniecznie w niewielkich ilościach. Suchą karmę można podać po około 72 godzinach od operacji.

W ciągu kilku dni po zabiegu trzeba zwracać baczną uwagę, czy kocur lub kotka nie wylizują swojej ranki pooperacyjnej. Jeżeli zwierzak zbyt bardzo interesuje się swoim szwem, zakłada się specjalny kubraczek (kotki) lub kołnierz (kocurki). Kubraczek warto założyć zresztą nawet wówczas, gdy kotka nie wygląda na zainteresowaną szwem, gdyż bardzo łatwo może zakazić ranę w inny sposób (choćby w kuwecie lub w zabrudzonym przedpokoju). Ranę trzeba kontrolować dwa razy dziennie, w razie potrzeby przemywać roztworem Rivanolu. Jeżeli szwy nie były rozpuszczalne - trzeba będzie wrócić do weterynarza na ich usunięcie. O tym, kiedy to nastąpi, zadecyduje lekarz, z reguły jest to 7-14 dni po zabiegu.

Z reguły już dzień po zabiegu koty zachowują się w miarę naturalnie. Można je wtedy wypuścić z klatki lub małego pomieszczenia, w którym się znajdowały. Przez następne dni warto jednak pilnować, by nie przesadzały z akrobacjami. Dotyczy to zwłaszcza kotek, u których operacja była znacznie poważniejszym zabiegiem chirurgicznym niż kastracja kocurów.

autor: Kamila, MaWi A.I.

[edytuj] Przeczytaj też




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota