Ile tak naprawdę kosztuje koń

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Każdemu młodemu jeźdźcowi w pewnym momencie przebiega przez głowę elektryzująca myśl: "a może by tak kupić własnego konia?". Tok rozumowania jest prosty: jedna godzina jazdy w klubie to koszt 20-30 zł. Przy jazdach dwa razy w tygodniu, roczny wydatek wynosi około 2500 zł! Poza kwestią finansową, własny, osobisty koń to przecież fantastyczna sprawa - można jeździć, kiedy ma się ochotę, zabierać konia na wakacje do lasu czy nad jezioro, dopieszczać, dbać i kochać ile sił- Wszystko pięknie, ale koń to niestety nie chomik, którego da się utrzymać za parę złotych. Własny koń = masa wydatków. I wielka odpowiedzialność. Zresztą, spójrzcie sami.

Wybór odpowiedniego wierzchowca to właściwie najmniejszy problem. Oczywiście, można już na wstępie zdecydować, czy konik ma być sportowy, czy tylko rekreacyjny. Te pierwsze są oczywiście znacznie droższe. Jednak jeżeli jeździec nie ma ambicji wystawiać konia w zawodach (skoków czy ujeżdżania) i jeździ po prostu dla przyjemności, koń rekreacyjny nie zawiedzie go na pewno. Dobry, wytrenowany koń sportowy to wydatek od około 15000 zł wzwyż. Ceny sięgają kilkudziesięciu tysięcy zł. Konie do jazdy rekreacyjnej są znacznie tańsze, wystarczy tylko przejrzeć ogłoszenia. Już za 2-3 tysiące złotych można nabyć towarzysza leśnych przejażdżek. Konie rekreacyjne nie będą startować w zawodach i zdobywać trofeów, ale przecież nie każdemu na tym zależy, prawda?

Kupno konia to jedynie wierzchołek góry lodowej (a właściwie góry pieniędzy, które trzeba będzie wydać na nowego ulubieńca). Przede wszystkim - nie będziesz przecież trzymać konia na balkonie. Jeżeli mieszkasz na wsi i możesz zapewnić mu odpowiednie warunki w stajni - plus dla ciebie, chociaż spadnie na twoje barki obowiązek (i koszt) odpowiedniego żywienia konia (6 kg owsa i 15 kg siana dziennie może początkowo przerażać:-). W końskich pensjonatach, w których trzyma swoich ulubieńców większość koniarzy, miesięczny pobyt konia to koszt od 400 zł aż do ok.1000 zł (głównie w przypadku koni sportowych). W tę cenę wliczone jest już wyżywienie konia. Koszt środków pielęgnacyjnych (np. olej do kopyt, wcierki chłodzące i rozgrzewające), preparatów odżywczych oraz witamin pokrywa już właściciel, czyli Ty (nawet 200 zł miesięcznie). Opiekę kowala również sam opłacasz. Koń powinien być rozczyszczany i podkuwany co 2-3 miesiące (koszt całości od 100 do 250 zł). Do tego dochodzi najdroższy aspekt, czyli opieka weterynaryjna. Weterynarz będzie dwa razy do roku odrobaczał konia i raz w roku szczepił (cena ok. 200 zł za całość). Poza tym koń musi mieć co jakiś czas robione "przeglądy techniczne" których koszt może wahać się od 100 do 500 zł (zależnie od regionu i oczywiście od weterynarza). W przypadku lekkiego nawet zwichnięcia końskiej nogi koszty szybko rosną (opatrunki, zdjęcia rtg, maści - 200 zł wzwyż), a (tfu tfu!) jakaś operacja to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych. Nie ma co liczyć, że koń będzie zdrowy i nigdy nie powinie mu się noga. Zachorować może każdy, a Ty, jako właściciel, przyjmujesz na siebie odpowiedzialność za leczenie swojego podopiecznego. Jeżeli zwyczajna, comiesięczna opieka nad koniem sprawiałaby, że ledwo wiązałbyś koniec z końcem - nie decyduj się na konia. W razie kłopotów powinieneś mieć możliwość pomóc swojemu przyjacielowi, a bez wystarczających środków finansowych może się to okazać niemożliwe...

Poza wydatkami związanymi z końskim zdrowiem i utrzymaniem, jednorazowo trzeba tez zapłacić za jego oprzyrządowanie. Mowa o siodle, ogłowiu i całej reszcie niezbędnych jeźdźcowi przedmiotów. Najdroższe jest siodło. Dobre, firmowe to koszt od 1500 zł wzwyż. Można oczywiście kupić znacznie tańsze siodło używane lub wypożyczać je w stadninie. Dobre ogłowie z wędzidłem można kupić już w cenie 200-300 zł. Czaprak lub inna profesjonalna derka pod siodło - ok. 100 zł. Ochraniacze na nogi, czyli owijki - 200-300 zł zależnie od firmy. Szczotki, zgrzebła itp. - 50-100 zł. Strój jeździecki zapewne już masz (całkowity koszt bez butów 300-500 zł).

Jeździectwo nie jest tanim sportem. Jeżeli zdecydowałeś się na kupno własnego konia i stać cię na jego utrzymanie - wspaniale, tylko pozazdrościć! Pamiętaj jednak, że koń potrzebuje tez dużo ruchu. Jeżeli nie możesz jeździć codziennie, a pensjonat, w którym mieszka twój koń nie jest wyposażony w padok ani karuzelę, powinieneś zapewnić swojemu pupilowi regularne treningi z doświadczonym jeźdźcem. W tej dziedzinie nie ma reguły - możesz opłacić instruktora, który będzie nie tylko rozjeżdżał, ale także trenował twojego konia (ok.30 zł/godz). Możesz dogadać się z kimś bez własnego konia, o kim wiesz, że jest dobrym jeźdźcem i pozwolić mu jeździć na Twoim koniu za darmo. Możesz też pozwolić pensjonatowi odpłatnie wypożyczać Twojego konia osobom uczącym się jeździć, w zamian za tańsze lub nawet darmowe utrzymanie konia w stajni (nie polecamy ze względu na ryzyko przemęczenia konia i możliwe wyrobienie u niego złych nawyków). Najlepiej, żebyś to Ty miał czas i ochotę codziennie jeździć.

Najważniejsze, to pamiętać, że koń nie jest rzeczą. To żywa, czująca istota, a nie maszyna do jeżdżenia. Konia nie wystarczy wstawić do "garażu" i raz na jakiś czas jeździć nim na przejażdżki. Koń potrzebuje troski, czułości, ciepła, dobrej ręki i mądrego trenera. Trzeba oddać mu nie tylko sporo pieniędzy, ale przede wszystkim swoje serce i czas. Jeżeli dostanie to od Ciebie, odpłaci Ci się z nawiązką. Bo nie ma na świecie piękniejszych i mądrzejszych stworzeń, niż konie :-)

autor: Kamila MaWi A.I.

[edytuj] Przeczytaj też

Ile kosztuje utrzymanie konia




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota