Hodowla karmowa myszy

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Spis treści

[edytuj] Hodowla myszy

Dla wielu zwierząt hodowanych lub trzymanych w naszych terrariach podstawą diety są myszy (Mus musculus). Często jednak występują problemy ze zdobyciem odpowiedniej liczby tych gryzoni lub np. mysich noworodków, a także kwestie finansowe w przypadku dużego zapotrzebowania na żywy pokarm. Idealnym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest własna hodowla karmowa, która w przypadku myszy jest bardzo prosta. W sklepach zoologicznych bez problemu powinniśmy zdobyć materiał zarodowy. Hodowlę możemy prowadzić w różnego typu klatkach, transportówkach, starych akwariach, itp.

[edytuj] Pomieszczenia hodowlane

Najlepszym pojemnikiem do tego celu są plastikowe klatki zamknięte metalową pokrywą wykonaną z prętów, w której znajduje się zagłębienie na paszę i miejsce na poidełko. Klatki tego typu stosowane są w laboratoriach do hodowli małych gryzoni. Są bardzo proste w obsłudze i łatwe do wyczyszczenia, jednak trudne do zdobycia i niestety drogie. W sklepach i hurtowniach zoologicznych oferowane są zazwyczaj wysokie, metalowe klatki dla myszy, w których niewysokie dno wykonane jest z tworzywa sztucznego lub metalu. Zwykle znajdują się w nich różnego rodzaju pięterka i drabinki wykonane z drutu. Ten typ stanowczo odradzam. Klatki te bardzo trudno utrzymać w czystości. Gryzonie biegając po metalowych szczebelkach często załatwiają swe fizjologiczne potrzeby, a mocz zamiast wsiąkać w podłoże oblepia druciane pręciki, co powoduje bardzo przykry zapach i w efekcie zmusza nas do częstszego sprzątania. Także zbyt niskie dno tych klatek skutkuje tym, że wokół pojemnika panuje wieczny bałagan, co na pewno nie ułatwi nam życia. Dobrymi pojemnikami do hodowli karmowej są stare akwaria. Należy jednak liczyć się z tym, że później nie będą się już nadawały do hodowli rybek. Myszy bowiem uwielbiają wygryzać łączący szyby silikon. Ja osobiście w w/w celu używam tzw. transportówek, czyli pojemników w całości wykonanych ze sztucznego tworzywa z ażurową pokrywą i miejscem na zamocowanie poidełka. Kupując taki pojemnik należy wybrać niski model o jak największej powierzchni. Wielką zaletą takich transportówek, lub, jak kto woli- faunaboxów, jest prostota obsługi i łatwość utrzymania w nich czystości. Zwykle w komplecie znajduje się dodatkowa wyjmowana ścianka, która pozwala np. na oddzielenie ciężarnej samicy. Jeżeli nie planujemy dużej hodowli to bardzo efektownym i nietypowym miejscem dla naszych myszy będzie terrarium. Można ciekawie je urządzić stosując jako wystrój np. kamienie i korzenie. Przy odrobinie pracy i fantazji nasza karmowa hodowla może z powodzeniem pełnić wtedy także funkcję dekoracyjną.

[edytuj] Podłoże i wyposażenie

Niezbędnym elementem wchodzącym w skład wyposażenia klatki jest specjalne poidełko dla gryzoni dostępne w każdym sklepie zoologicznym. Składa się ono z plastikowego lub szklanego pojemnika na wodę oraz metalowej rurki zakończonej zwykle ruchomą kulką. Kupić można również poidła z rurką szklaną bez kulki, równie dobre. Do pojenia zwierząt nie należy stosować miseczek. Woda w nich bardzo szybko jest zanieczyszczana, co może mieć w efekcie przykre skutki dla zdrowia myszy. Jeśli plastikowa pokrywa nie posiada specjalnych otworów do zamocowania poidełka możemy w bardzo prosty sposób je wykonać. W tym celu rozgrzewamy nad ogniem metalowy pręt lub np. śrubokręt i wypalamy w pokrywie miejsce na rurkę pojnika. Przy instalacji poidła trzeba zadbać zwłaszcza o to, by wylot rurki znajdował się na takiej wysokości żeby nawet młode myszki bez problemu mogły z niego korzystać. Należy zwrócić szczególna uwagę na to, aby otwór nie był zbyt duży. W takim przypadku myszy bardzo szybko go powiększą i pewnego dnia może się okazać, że po naszym mieszkaniu grasuje sobie stadko gryzoni. A z racji tego, że myszy wprost uwielbiają gryźć wszelkiego rodzaju kable i przewody możemy mieć potem poważne problemy. W przypadku stosowania w hodowli szklanych zbiorników odradzam mocowania poideł wewnątrz, np. za pomocą przyssawek. Aby ułatwić sobie obsługę i uniknąć niszczenia przez zwierzęta plastikowych lub gumowych elementów radzę zamocować poidło na zewnątrz, a jego rurkę wprowadzić do środka przez wywiercony w szkle otwór. Do podawania pokarmu używa się miseczek z szeroką podstawą utrudniającą wywrócenie. Oczywiście osoby stosujące do hodowli klatki laboratoryjne powinny karmiąc gryzonie korzystać ze specjalnych zagłębień w pokrywach. Dobrze jest umieścić w klatce kostkę wapna lub kawałek drewna, na którym myszy będą mogły ścierać sobie zęby. Gryzonie posiadają bowiem po jednej parze dłutowatych, stale rosnących siekaczy w szczękach górnej i dolnej. Jeżeli więc nie będą miały na czym ich tępić to zabiorą się za elementy klatki, co może skończyć się źle zarówno dla nich jak i naszego budżetu. Innym istotnym elementem wyposażenia są kryjówki. Na przykład karmiąca samica, której nie oddzielimy od pozostałych współlokatorów i która nie ma swej kryjówki będzie z reguły rozdrażniona i niespokojna. Może też mieć problemy z laktacją. Dla takich samiczek umieszczamy w klatce odwrócone pudełko po margarynie lub doniczkę z wyciętą częścią ścianki. Dla pozostałych myszy doskonałymi kryjówkami są tekturowe rolki po papierze toaletowym. Jako podłoże stosować należy taki materiał, który doskonale chłonie wilgoć, nie jest zjadany przez zwierzęta, nie posiada zapachu, ani nie tworzy pyłu oraz stwarza możliwość budowy gniazda. Najczęściej stosuje się w tym celu wióry drewniane. Grubość warstwy ściółki w klatce powinna wynosić około 2-2,5 cm. W celu zminimalizowania przykrej woni, która towarzyszy niestety hodowli myszy wióry można wymieszać z torfem lub specjalnym żwirkiem dla gryzoni, doskonale pochłaniającym zapachy. W mysich terrariach podłoże można wykonać z samego torfu, umieszczając wewnątrz także drobne gałązki, słomę i siano do budowy gniazda.

[edytuj] Materiał zarodowy i hodowla

Zdobycie materiału zarodowego nie powinno przysporzyć najmniejszych problemów. Każdy sklep zoologiczny prowadzi sprzedaż myszy. W celu uniknięcia chowu wsobnego, czyli kojarzenia ze sobą spokrewnionych osobników prowadzącego do spadku żywotności potomstwa należy postarać się o samca nie spokrewnionego z samicami. Najbardziej wydajnym i jednocześnie najlepszym sposobem kojarzenia myszy jest chów haremowy, czyli poligamiczny- jeden samiec na cztery, pięć samic. Należy szczególnie zadbać o to, aby w jednej klatce nie przebywały razem dwa samce, gdyż szczególnie w okresie rui samic mogą być one bardzo pobudzone i agresywne wobec siebie. Toczyć będą wtedy krwawe walki. Dojrzałość płciową młode myszy osiągają między 28 a 49 dniem życia, a w dwa dni po tym następuje pierwsza ruja. Nie powinno się jednak łączyć tak młodych osobników, bo zbyt wczesna ciąża wpłynie negatywnie na liczebność przyszłych miotów i na dalszy rozwój samicy. Pierwsze kojarzenie należy przeprowadzić w wieku około 2 miesięcy. Myszy należą do gatunków poliestralnych i cykl płciowy trwa u nich cały rok, bez przerwy, od momentu osiągnięcia dojrzałości płciowej do starości. Cykl wynosi 4- 5 dni. Maksymalna płodność występuje między 100 a 300 dniem życia. Liczebność miotów zależy od wieku samicy. Najliczniejszy jest zwykle drugi miot, po czym stopniowo spada płodność samic. Średnia liczebność miotu u myszy waha się pomiędzy 4,5 a 7,5. Dość często obserwuje się jednak wyjątkowo liczne mioty, nawet 14- 16 młodych. Długość trwania ciąży wynosi od 19 do 21 dni, jednak karmienie poprzedniego miotu może być przyczyną wydłużenia tego okresu. W przypadku chowu monogamicznego, czyli jeden samiec + jedna samica, nie trzeba koniecznie rozdzielać myszy na czas ciąży i odchowu młodych, jednak jest to zalecane gdyż samiec mógłby wykorzystać ruję poporodową (zwykle już w trzecim dniu po porodzie) a samica w przypadku ponownego porodu zwykle porzuca lub zjada swój poprzedni miot. Jednak przy poligamicznym chowie takie oddzielenie samicy na 5- 7 dni przed spodziewanym porodem jest wskazane. Łatwo wychwycić ten moment gdyż na około 5 dni przed porodem samiczka zaczyna budować gniazdo. Laktacja i opieka nad potomstwem trwa 3 tygodnie. Niekiedy zdarzyć się może kanibalizm lub zaburzenia w laktacji. Może to być wyrazem choroby matki lub częściej niedoborów pokarmowych albo nieodpowiednich warunków środowiskowych. Dlatego bezwzględnie w okresie ciąży i karmienia należy dbać o stały dostęp do wody i pełnowartościowego pokarmu. Inaczej może dojść do zresorbowania płodów lub zjedzenia przez samicę swoich młodych. Maksymalnie w czwartym tygodniu życia należy rozdzielić młode samce od ich sióstr, aby uniknąć zbyt wczesnego zapłodnienia i wsobnego chowu. Nawet u nowo narodzonych gryzoni można bardzo łatwo odróżnić płeć. Polega to na ocenie różnicy w odległości pomiędzy tzw. brodawką płciową, czyli niewielkim uwypukleniem na podbrzuszu a otworem odbytowym. Z reguły odległość ta jest prawie dwukrotnie większa u samców niż u samic i np. u jednodniowych osobników wynosi ona 2,8 mm u samca i 1,2 mm u samicy. Oczywiście takie rozdzielenie stosujemy tylko wówczas, gdy część miotu chcemy przeznaczyć do dalszej hodowli. Jeśli całe potomstwo chcemy spożytkować jako karmę dla zwierząt terraryjnych dzielenie maluchów jest bezcelowe. Młode myszy uzyskują samodzielność w wieku 3- 4 tygodni.

[edytuj] Żywienie

Najlepszą karmą dla myszy są gotowe granulaty o optymalnym składzie produkowane specjalnie w celu karmienia myszy np. laboratoryjnych. Pasza taka oraz woda powinny być podawane bez ograniczeń (ad libitum). Ten sposób żywienia pozwala zwierzęciu na pobieranie odpowiedniej ilości substancji odżywczych, co jest uzależnione od jego stanu fizjologicznego. Oczywiście dostęp do takich specjalistycznych karm jest dla przeciętnego terrarysty bardzo trudny. Jednakże nawet bez dostępu do takich „super- pokarmów” można bez większego problemu zadbać o zdrową dietę dla naszych myszy. Najważniejsze, aby w składzie podawanego pokarmu znajdowało się około 20-24 % surowego białka w warunkach wzrostu i reprodukcji, a w paszy bytowej - 7- 12 %. Tłuszcze około 3- 5 %, włókno surowe 5- 8 %, substancje mineralne wyrażone w procencie popiołu surowego 5- 8 %. Myszy zjadają bardzo chętnie mieszanki ziaren: pszenica, owies, jęczmień, kukurydza, słonecznik, ziarno dyni. Prócz tego marchew, jabłka, sałatę, małe ilości świeżej trawy, biały i żółty ser, jajka, gotowane warzywa i mięso(np. z zupy), a także suchy chleb, który pomaga w ścieraniu siekaczy. Ważne, aby łatwo psujący się pokarm podawany był w niewielkich ilościach a nie spożyte resztki były szybko usuwane z klatki. W przeciwnym wypadku mogą stanowić doskonałą pożywkę dla bakterii i grzybów.

Tak więc własna karmowa hodowla myszy nie powinna stanowić większego problemu nawet dla początkującego terrarysty. Prócz oczywistych korzyści płynących ze stałego dostępu do pokarmu dla hodowanych gadów i płazów i ograniczenia wydatków na zakup gryzoni hodowla karmowa może dostarczyć wiele satysfakcji z obserwacji życia i zwyczajów myszy.


Autor: Bartek Gorzkowski 
Źródło: http://www.egzotica.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota