Gdy kot jest za gruby

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Kot to mistrz w zdobywaniu pożywienia. I, niestety, nie chodzi o polowania na myszy- Kot, jak żaden inny domowy zwierz, potrafi uprosić opiekuna o smakołyk. Któż z nas tego nie zna? Dyskretne otarcie się o nogi, żałosny miauk, wpatrzone w nas wielkie "głodne" ślepia (na ogół podczas przygotowywania lub spożywania przez nas obiadu:)- Niektóre koty są na tyle bezczelne, że same sobie otwierają szafki, gdzie schowana jest ich karma, a czasem radzą sobie nawet z drzwiami od lodówki! Znikająca ze stołu kiełbasa to już standard- Kto ma kota, w dodatku kota niewychodzącego, ten wie, jak trudno dbać o jego linię. Jeśli kot na przemian je i śpi, nie ma siły - musi być gruby. A to przecież bardzo niezdrowe-

Najczęstszą przyczyną nadwagi i otyłości u kotów jest brak ruchu i, niestety, przekarmienie. Czasami powodem są też zaburzenia endokrynologiczne (niedoczynność tarczycy, nowotwór trzustki) , zażywanie niektórych leków (na przykład przeciwzapalnych i antykoncepcyjnych). W nielicznych przypadkach otyłość może być uwarunkowana genetycznie. Poza tym zwierzęta powyżej 7. roku życia są na nią narażone bardziej, niż młode, ze względu na spadek aktywności oraz zwolnienie tempa metabolizmu.

Po czym poznać, że nasz kot cierpi na nadwagę lub nawet na otyłość? Po pierwsze, należy zrozumieć różnicę między tymi dwoma pojęciami. Kot z nadwagą to kot z nadmiarem tkanki tłuszczowej, ale o masie ciała nie przekraczającej 20% normy, podczas gdy waga kota otyłego przekracza te "magiczne" 20%. Kot z nadwagą ma słabo wyczuwalne żebra (badamy kota stojącego na 4 łapach). Gdy patrzymy na kota z góry, jego talia jest słabo zaznaczona. Na brzuchu widoczne są niewielkie fałdy, a sam brzuch jest lekko zaokrąglony.

Kot otyły ma żebra całkowicie niewyczuwalne, oglądany z góry nie ma w ogóle zaznaczonej talii. Jego brzuch jest mocno zaokrąglony, fałdy wyraźnie widoczne, wyczuwalna jest też gruba warstwa tkanki tłuszczowej.

Gruby kot co prawda wygląda zabawnie (narzucające się skojarzenie z Garfieldem:), ale jest narażony na wiele chorób i schorzeń, które ominęłyby go, gdyby ważył mniej. Otyłość zagraża kotu:

  • niewydolnością pracy wątroby, nerek, jelit (otłuszczone narządy słabiej funkcjonują)
  • zaburzeniami sercowo-naczyniowymi (otłuszczenie mięśnia sercowego oznacza spadek wydajności jego pracy, w efekcie jego niewydolność i zwyrodnienie zastawek)
  • zaburzeniami oddychania (gromadzący się w jamie brzusznej tłuszcz naciska na przeponę utrudniając kotu oddychanie)
  • zwyrodnieniami stawów, kręgosłupa, trudnością w poruszaniu się
  • spadkiem odporności i większą wrażliwością na choroby zakaźne

[edytuj] Jak odchudzić kota?

Pierwszą czynnością, jaką powinniśmy wykonać przed rozpoczęciem kociej diety, jest zgłoszenie się z naszym grubaskiem do lekarza weterynarii. Lekarz zbada kota, określi stopień jego nadwagi lub otyłości i wykluczy ewentualne choroby, które mogłyby być zarówno przyczyną nadmiaru tłuszczu, jak i przeciwwskazaniem do odchudzania. Pomoże też dobrać odpowiednią karmę i preparaty, dzięki którym nasz kot zacznie tracić na wadze.

Kota nie można odchudzać zbyt gwałtownie. Żadne głodówki nie wchodzą w grę! Odchudzanie polegać powinno na stopniowym ograniczaniu spożywanych przez kota kalorii oraz zwiększeniu jego aktywności ruchowej. Dotychczas stosowaną karmę trzeba będzie zmienić na mniej kaloryczną (tak zwaną light). Tego typu karmy (dobrych producentów!) zawierają zbilansowana dawkę pokarmową, są wzbogacone w witaminy i związki mineralne, a także w inne składniki, np. ochraniające stawy, czyszczące zęby, likwidujące wolne rodniki itp., ale jednocześnie są mniej kaloryczne niż zwykłe karmy.

Podczas trwania diety warto kontrolować wagę kota. Zdrowa utrata wagi nie powinna przekraczać 0,4 kg na tydzień.

Kot prawdopodobnie będzie bronił się przed proponowanymi przez nas zmianami. Nowa karma typu light zapewne nie będzie mu smakowała tak bardzo, jak to, co jadł przed rozpoczęciem diety. Zapewne czekają nas dni pełne protestów i błagań. Nie możemy pozwolić się terroryzować! :) Początkowo możemy mieszać mu nowe, niezbyt smaczne chrupki z dawną karmą, którą lubi, a potem powoli i systematycznie starą karmę zastępowac nową (aż do momentu, gdy w miseczce będzie tylko karma light). A co, gdy i to nie poskutkuje i kot nie da się "oszukać"? Cóż... Nie chce zjeść śniadania? Nie zważajmy na rozpaczliwe miauki. Zawartość miski zniknie w porze obiadu lub kolacji. Kot w końcu zaakceptuje nową karmę. Oczywiście pod warunkiem, że nie damy mu szansy podjadania pomiędzy posiłkami! Cóż z tego, że miseczka będzie pełna odchudzających chrupek, jeśli kot wyprosi od nas kawałek szynki, kurczaka lub smażonej rybki? Liczy się konsekwencja. Czasami będzie nam się wydawać, że łatwiej byłoby się samemu odchudzić, niż zmusić do tego kota, ale musimy wytrzymać - tylko od nas zależy, czy nasz kot będzie zdrowy i zadowolony z życia.

Podczas trwania diety (oraz już po jej zakończeniu) trzeba zapewnić kotu dzienną porcję ruchu. W przypadku kotów niewychodzących (a te są najbardziej podatne na otyłość) można spróbować zabawy z piłeczkami, futrzanymi myszkami i innymi gadżetami. Jeśli kot pozostaje obojętny na nasze próby rozbawienia go, być może trzeba będzie nakłonić go do spacerów na smyczy. Jeśli i to zawiedzie (nie wszystkie koty są w stanie nauczyć się, jak chodzić na smyczy), czasem pomocny okazuje się-drugi kot. We dwójkę jest im raźniej, potrafią godzinami ścigać się po domu, symulować walkę, skakać na siebie z różnych regałów, itp. Taka dawka ruchu prawdopodobnie wyeliminuje problem z nadwagą. :)

Wszyscy właściciele grubych kotów - łączmy się w wytrwałości i konsekwencji :)

autor: Kamila MaWi A.I.




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota