Czy to złośliwość? Co robić?

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Mamy rocznego yorka. Od początku pobytu w naszym domu sprawował się dobrze. Co prawda ciągle toczyłam boje z mężem o to, że rozpieszcza psa. Podkarmiał go ze swojego talerza, pozwala mu spać w swoim łóżku, jeść (gryzaki). Pies na szczęście ma swoje legowisko w przedpokoju. Wstając rano znajdujemy tam wszystko co psu uda się zwędzić; Buty, bielizna, ubrania, poduszki z krzeseł w kuchni... Ale to jeszcze można znieść. Najgorsze jest to, że od paru dni robi kupę pod drzwiami wejściowymi. Często sikał, ale braliśmy to za znaczenie terenu. W naszej klatce mieszkają trzy suczki. Ale teraz doszły kupy i mam wrażenie, że on załatwia się tak ze złośliwości. Jest wyprowadzany trzy razy dziennie. Myślę, że to złośliwość, ponieważ trochę ograniczyliśmy mu swobody. Faktem jest, że mój mąż doprowadził do tego, że to pies rządził w domu, ale tylko w stosunku do niego. Nigdy nie wszedł na moje łóżko, a do męża bez pardonu i bez zaproszenia. Na spacery wychodziliśmy bez smyczy tzn. smycz zawsze miałam, ale mógł sobie swobodnie chodzić. Niestety w ostatnim czasie uciekł mi parę razy, przez ulicę i wogóle nie reagował na wołanie, nagrody ani nic innego. No i przeprosiliśmy się ze smyczą. Teraz go nie puszczam, bo boję się, że będzie uciekał. Może to tylko moje odczucia, ale mam wrażenie, że nasz york jest wyjątkowo krnąbnym psem. Pępek świata, bez którego nawet nie można pójść do toalety. Popełniliśmy chyba dużo błedów, zwłaszcza mąż który rozpieścił psa do granic możliwości. Jestem już nim zmęczona. Nie wiem co robić. Mam dość sprzątania psich kup i sików, zniszczonych paneli i innych rzeczy. Pies ma zabawki, gryzaki, smakołyki, ale domaga się nieustannej uwagi i adoracji, to jest chore! Proszę poradzić co możemy zrobić, aby bycie razem sprawiało wszystkim radość, a nie tylko stres.

Przede wszystkim rozprawmy się z poglądem, że pies sika i robi kupy złośliwie. Złośliwość bowiem to świadome działanie mające wywrzeć zamierzony skutek (przykrość) osobie, do której jest skierowane. Takie działanie zakłada możliwość wyobrażenia sobie celu oraz wczucie się i rozumienie uczuć, myśli czy motywacji innych, a więc takiego stopnia rozwoju świadomości jaki zwierzętom nie jest dostępny. Zwierzęta, które są z nami - psy i koty - mogą rzecz jasna rozumieć nasze emocje obserwując nasze zachowanie jednak wyłącznie tu i teraz. (Za to właśnie kochamy zwierzaki - są szczere w swoich emocjach!) Nie sposób więc przypisać waszemu yorkowi zdolności pojmowania jak będziesz czuła się kiedy wstaniesz rano i zobaczysz kupę w przedpokoju.

Przyczyną zachowania waszego pupila jest napięcie i stres, którego źródła to zarówno wasz konflikt wokół psa, jak i brak jasnych norm i reguł dotyczących tego co wolno, a czego nie wolno robić. W rezultacie pies za to samo zachowanie raz uzyskuje nagrody (przytulanie, uwaga, zabawa), innym razem jest karany (krzyk, zdenerwowanie, złość). To stanowczo za dużo jak na małą psią głowę, stąd napięcie, które zwierzę rozładowuje sikając, robiąc kupę lub przynosząc pachnące człowiekiem przedmioty.

Nie bez znaczenia jest też to, że w związku z zachowaniem psa więź z wami jest dla niego trudna i podszyta obawą, jeśli nie strachem. Stąd dodatkowa frustracja i powód do kłopotliwych zachowań, o których piszesz. Proponuję usiąść z mężem (najlepiej przy smakowitej kolacji) i ustalić reguły dotyczące psa w domu. Poczytajcie któryś z mądrych poradników na temat wychowania psów (np. B.Górny, Z.Mrzewińska - „Sam wychowasz swojego psa”) i dowiedzcie się więcej na temat psich potrzeb i reguł, które rządzą psim światem. No i przede wszystkim obydwoje kochajcie, albo przynajmniej lubcie waszego pupila, bo bez tego każdy pies będzie czuł się nieszczęśliwy. Jeśli jednak się nie dogadacie, znajdźcie mu dom, w którym będzie czuł się dobrze i bezpiecznie i w którym będzie wiedział gdzie jest jego miejsce.


autor: Andrzej Kłosiński http://www.amichien.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota