Czy to już ruja

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Z kocurami jest znacznie prościej. Standardowy wiek, w jakim przeprowadza się kastrację, to 6-8 miesięcy. Ważne, żeby zdążyć, zanim kocur zacznie znaczyć teren, ale niezwykle rzadko zdarza się, żeby dojrzał przed osiągnięciem wieku pół roku. Z kotkami sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Zabieg powinien zostać wykonany przed pierwszą rują, a już na pewno nie w trakcie jej trwania. Jeżeli jednak dojdzie do rui, weterynarz może ją przerwać i wykonać zabieg. Pierwsza ruja wystąpić może w wieku 5-6 miesięcy, ale zdarzają się przypadki, że kotka jest gotowa do macierzyństwa znacznie wcześniej (a także później). Dlatego trzeba bacznie obserwować jej zachowanie - niektóre symptomy jasno wskazują na zbliżającą się ruję.

  1. Kotka zaczyna "śpiewać", czyli głośno miauczeć. Podczas rui miauczenie nie ustaje właściwie nawet na chwilę, kotka nawołuje partnera dniem i nocą.
  2. Kotka staje się bardziej przymilna - uciera się o nogi opiekunów, nadstawia grzbiet do głaskania. Jeśli wcześniej była raczej niedotykalska, takie zachowanie (skądinąd zapewne miło zaskakujące właścicieli) jest najprawdopodobniej objawem zbliżającej się rui.
  3. Kotka zaczyna tarzać się po dywanie, zwija się w tzw. gąsienicę, trze o dywan tyłem głowy.
  4. Kotka w rui bardzo często przybiera charakterystyczną pozycję - leżąc na brzuchu unosi tylną część ciała, czasem przebiera też tylnymi łapami. Taka poza ma zachęcić ewentualnego kocura do kopulacji.
  5. Niektóre kotki podczas rui załatwiają się poza kuwetą - moczem zaznaczają na przykład łóżko lub dywany. Zapach ma przyciągnąć kocura. Jeżeli jednak znaczenie jest jedynym objawem, warto zrobić kotu badanie moczu, gdyż nie musi to być objaw rui, ale choroby.

Niestety, nie każda kotka przechodzi ruję w tak charakterystyczny, pełnoobjawowy sposób. Zdarzają się też "ciche rujki", podczas której wymienione powyżej objawy nie pojawiają się wcale, lub trwają na przykład 10 minut (opiekun nie musi ich nawet zauważyć). W takiej sytuacji najbezpieczniej wykonać zabieg w standardowym momencie - gdy kotka osiągnie wiek 5-6 miesięcy.

Na temat sterylizacji krąży wiele mitów, niestety czasem rozpowszechnianych przez samych weterynarzy - niedoświadczonych lub po prostu słabo wyedukowanych. Niektóre z nich mogą poważnie zaszkodzić kotom.

Mit pierwszej ciąży
to nieprawda, że przed sterylizacją kotka powinna mieć co najmniej jeden poród za sobą. Nigdy nikomu nie udało się udowodnić, że poród zmniejsza ryzyko ropomacicza lub likwiduje problem ciąży urojonej.
Mit pierwszej rujki
to nieprawda, że najlepszy moment na wykonanie zabiegu to czas "ciszy hormonalnej" po pierwszej rui. To przestarzała opinia, która nigdy nie znalazła naukowego potwierdzenia. Przebyta ruja wcale nie musi świadczyć o dojrzałości płciowej kotki, a więc nie zmniejsza ryzyka komplikacji po zabiegu. W Niektórych krajach wykonuje się zabieg sterylizacji już u 8-10 tygodniowych kociąt, wymaga to jednak specjalnego rodzaju narkozy i wyjątkowo doświadczonego weterynarza.
Mit zaburzenia wzrostu i rozwoju kotki
to nieprawda, że wcześnie wykonana sterylizacja zahamuje prawidłowy rozwój kotki, w tym także jej wzrost. Hormony płciowe nie odgrywają znaczącej roli w rozwoju kota, a gdy ich zabraknie, zastępowane są przez inne hormony.
Mit zbyt późnego wieku
to nieprawda, że kotka w wieku 2 lat i starsza nie powinna być już poddawana sterylizacji. Sterylizuje się nawet znacznie starsze kotki (np. złapane na działkach, w piwnicach) aby uchronić je przed kolejną ciążą oraz ropomaciczem.
Mit unieszczęśliwiania kotki
to nieprawda, że wysterylizowana kotka będzie całe życie cierpieć z powodu braku możliwości posiadania potomstwa. Kotka to nie kobieta, która w pewnym momencie zaczyna marzyć o dziecku. Koty nie mają daru abstrakcyjnego myślenia - nie wyobrażają sobie, że mają młode, nie karmią ich w myślach i nie tęsknią za tym. Ludzie miewają zadziwiającą tendencję do przypisywania zwierzętom ludzkich emocji i zachowań. Prawda jest taka, że jedynym czynnikiem pchającym kotkę do posiadania potomstwa jest biologia. Zahamowanie popędu płciowego poprzez sterylizację całkowicie eliminuje jej "pragnienie bycia w ciąży i urodzenia kociąt". Wysterylizowana kotka z całą pewnością nie jest nieszczęśliwa.
autor: Kamila, MaWi A.I.

[edytuj] Przeczytaj też




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota