Coraz bardziej agresywny

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Witam. Moja mama ma psa, którego dostała w prezencie. Jest to mieszaniec bernardyna z Azjatą. Teraz ma 3 lata. Mamy z nim nie mały problem, bo coraz częściej zachowuje się agresywnie. Warczy, gdy np. chcę go wygonić z ganku, a co gorsze, warczy na dzieci. Ostatnio prawie ugryzł małego chłopca. Strasznie się przestraszyłam, a nie znam nikogo, kto mógłby mi powiedzieć, co robimy źle. Jak przypuszczam jest to też efekt tego, że pies nie ma swojego właściciela. Każdy po troszeczku próbuje go wychowywać. Zauważyłam, że mama sama zaczęła się go bać, pies nie słucha jej wcale, a ona, żeby coś osiągnąć przekupuje go kiełbaską. Ja mam bardzo dobry kontakt z psem, choć i na mnie zdarza mu się warczeć. Czytałam o tresowaniu, ale brak mi wytrwałości. Jest bardzo oporny do nauki, kilka dni z rzędu ćwiczyliśmy komendę "zostań", zostawał raczej kiedy miał ochotę. O spacerze nie ma mowy, mój mąż ledwo go prowadzi, idzie ładnie tylko, gdy wracamy do domu i jest zmęczony. Wiem, że naszą winą jest, że za późno wzięliśmy się za wychowywanie, ale proszę o pomoc, bo tata wspomina, że tak być nie może i jak tak dalej będzie, to go oddamy. Czasami mam wrażenie, jakby nie poznawał ludzi - gdy chcę go pogłaskać, warczy, gdy dalej głaszczę, przestaje. Nie wiem, co oznacza ten komunikat? Proszę o pomoc. paurak

Motywacja do nauki może być dwojakiego rodzaju. Pierwsza to taka, że chcemy coś zrobić lub zachować się w jakiś sposób, ponieważ widzimy korzyść w takim zachowaniu - dzieje się coś przyjemnego lub w jakikolwiek inny sposób się nam to opłaca. Po drugie, możemy zachowywać się grzecznie lub robić coś ze strachu przed nieprzyjemnymi konsekwencjami, które spotkają nas kiedy zaniechamy działania. Tradycyjne metody szkolenia, podobnie jak dawne metody wychowania dzieci, wykorzystują ten drugi rodzaj motywacji. Stąd język nakazów, dyscypliny, tresury, kar. Stąd kolczatka (psy) czy rózga (dzieci) jako kara za niewykonanie polecenia. Atmosfera nakazów i represji prowadzi do utraty poczucia bezpieczeństwa w kontakcie z „wychowawcami” i na pewno nie sprzyja nauce właściwych zachowań - jeśli muszę zrobię to, ale jeśli nie będę musiał to nie, bo nie ma żadnej z tego korzyści.

Twój pies jest stróżem, a zatem z natury będzie się przeciwstawiał nieprzyjemnej dla niego sytuacji aktywnie broniąc się, a mam wrażenie, że w Twoim domu często spotyka go coś nieprzyjemnego, jak choćby wyganianie z ganku (pies ma wyjś,ć aby uniknąć nieprzyjemności, a nie po to by coś uzyskać). Dlatego jest podminowany i warczy, gdy próbujesz go głaskać, dlatego ma ograniczone zaufanie do ludzi.

Proponuję przejść na jasną stronę szkolenia psa i uczyć go wykorzystując chęć uzyskania czegoś dobrego oraz potrzebę bycia blisko człowieka (pies jest zwierzęciem społecznym i potrzebuje być blisko ludzi lub innych zwierząt).

Ponieważ, jak piszesz, brak Ci wytrwałości, proponuję udział w zajęciach dobrej psiej szkoły pracującej metodami pozytywnymi. Dobrym pomysłem jest kontakt z behawiorystą, który pomoże Wam zrozumieć co dzieje się z psem i zaproponuje sposoby postępowania z nim na codzień, a także oceni, czy agresywne zachowanie nie ma głębszego podłoża. Jest to o tyle istotne, że pies próbował ugryźć dziecko.

Jeśli jednak nie macie czasu lub możliwości wprowadzenia zmian, rzeczywiście lepiej oddać psa komuś, kto zapewni mu dobrą opiekę i wychowanie, zanim nie dojdzie do naprawdę niebezpiecznej sytuacji.



autor: Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota