Chciał zaatakować dziecko

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal


Moi rodzice mają 7-letniego boksera, a mój synek (14 miesięcy) bardzo często u nich przebywa. Problem polega na tym, iż w ostatnim czasie pies kilka razy próbował zaatakować dziecko, na szczęście nie udało mu się, bo w porę zareagowaliśmy. Próbowaliśmy tłumaczyć to na wiele sposobów: może zazdrość, naruszenie jego terytorium? Próby ataku najczęściej były w kuchni, gdzie stoją jego miski. Do tej pory nie mieliśmy żadnego problemu z naszym psiakiem, fajnie się "dogadywali" z synem, cieszył się z każdej naszej wizyty. Teraz boję się zostawić syna u mamy, a często muszę. Zamykanie go w innym pomieszczeniu rozwścieczy go jeszcze bardziej, a dziecka się nie upilnuje i nie zrozumie jeszcze, że nie wolno podchodzić do psa. Proszę o poradę. Mati

Tylko u Disneya lew kocha owieczkę, a wierny piesek opiekuje się sierotką, broniąc ją w dodatku przed niecnymi zamiarami złych ludzi. Rzeczywistość jest mniej piękna i znacznie bardziej skomplikowana. Podejrzewam, że w którymś momencie miarka się przebrała i pies miał dość „nieupilnowanego” dziecka (my dorośli także mamy czasem dość wszędobylskich maluchów, choćbyśmy nie wiem jak je kochali). Nie mogąc uniknąć niechcianego kontaktu warknął. Takie zachowanie psa nie spotkało się zapewne ze zrozumieniem ze strony dorosłych, a wręcz przeciwnie - najprawdopodobniej pies dostał burę. Z punktu widzenia psa zatem, przez proste skojarzenie, pojawienie się dziecka zapowiada coś nieprzyjemnego, przed czym należy się bronić. Jeśli pies do tej pory nie bronił jedzenia, a teraz broni to właśnie dlatego, że czuje się zagrożony obecnością dziecka. Pies nie rozumie świata tak jak my - nie pojmuje zawiłości tej sytuacji, nie wie, że ma „opiekować” się dzieckiem, najprawdopodobniej także nie rozumie dlaczego teraz, kiedy pojawi się dziecko, jest czujnie przez Was obserwowany i zachowujecie się niespokojnie.

Pisałem już o tym wielokrotnie i piszą o tym wszystkie mądre poradniki - nie ma możliwości pozostawiania swobodnie kontaktów dziecka i psa, zwłaszcza dziecka w wieku kilkunastu miesięcy. Pies może bawić się z dzieckiem, a dziecko z psem pod nadzorem rodziców i zgodnie z ustalonymi przez nich regułami, do których należy nie przeszkadzanie psu kiedy je, śpi lub po prostu ma ochotę na święty spokój (i vice versa - pies nie przeszkadza dziecku w podobnych sytuacjach).

Waszym zadaniem powinna być odbudowa dobrych skojarzeń i zaufania między dzieckiem a psem. Można to robić, na przykład, pozwalając dziecku karmić psa z ręki (psa zawsze wołamy do siebie, a nie podchodzimy do niego - to on bowiem powinien chcieć podjąć taki kontakt bez presji czy przymusu) trzymając dziecko na kolanach i pomagając mu w tym. Także zabawa w rzucanie piłek może być dobrą okazją do przeżywania radości, naturalnie także z pomocą dorosłych (trzeba pilnować na przykład by dziecko nie wyrywało psu piłki, ale by poczekało aż ją odda w zamian za rzucenie drugiej lub za smakołyk).

Na czas kiedy nie da się czujnym okiem patrzeć co się dzieje, strefy dziecka i psa powinny być rozdzielone, najlepiej jednak tak, by nie tracili ze sobą kontaktu całkowicie i by to pozbawienie kontaktu nie było dla nikogo nieprzyjemne. Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie bramki rozporowej, którą kupicie w każdym sklepie dla niemowląt lub wydzielenie części, w której bawi się dziecko przęsłami kojca dla dzieci.



autor: Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota