Agresywne szczenię

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Witam. Jestem posiadaczką 6-miesięcznego labradora. Z reguły jest łagodny, ale zdarzają mu się ataki agresji. Np. kiedy siada na łóżku czy kanapie, a ja próbuję go z niej ściągnąć (tzn. kiedy kładę na nim ręce, żeby go zepchnąć), szczerzy zęby. Kiedy jest nieposłuszny, denerwuję się na niego - być może powodem agresji jest napięcie jakie wyczuwa? Inny przykład: kiedy był nieposłuszny zamykaliśmy go na krótki czas w łazience. Kiedy powiem "kara" i nachylam się, by go popchnąć w stronę łazienki, próbuje gryźć. Jeszcze inny: kiedy jest na podwórku i ktoś przechodzi obok, zaczyna szczekać, a jeśli ktoś chce wejść szczeka jeszcze bardziej. Na spacerach też zdarza się mu do kogoś wyrywać i warczeć. Najczęściej warczy na małe dzieci, nielicznych mężczyzn (zazwyczaj starszych) i kobiety (ale tylko na te, od których czuć alkohol). Do innych się wyrywa, ale nie jest agresywny. Pies był też agresywny w stosunku do młodszego od niego labradora na osiedlu, jednak już w miarę złagodniał. Dawniej strasznie ujadał na jego widok. Zaczęłam stopniowo podchodzić do pieska coraz bliżej, a kiedy mój zaczynał się wyrywać i zajadać odchodziłam, w końcu pies usiadł obok ogrodzenia, za którym był piesek i głaskany przeze mnie siedział spokojnie. Jeszcze czasem zdarzy się mu wyrywać i biegać dookoła niego (przy tym warcząc i szczekając - ale nie tak jak wcześniej). Jak oduczyć psa agresji w opisanych przeze mnie przypadkach (dodam, że jako szczeniaczek raczej bał się psów)? Zaniepokojona

Twój pies odpowiada agresją na agresję, a teraz już nawet na zapowiedź agresji lub czegoś, co mu zagraża lub choćby jest nieprzyjemne. Skoro, jak piszesz, Twój pies bał się innych psów, najprawdopodobniej bał się także innych rzeczy, także zrzucania go z łóżka. Pewnie w jakimś momencie stało się tak, że nie potrafił poradzić sobie z trudną sytuacją inaczej, jak tylko okazując agresję. Takie zdarzenie (lub zdarzenia) nauczyły go, że agresywne reakcja jest skuteczna, bo przynosi psu ulgę, nawet jeśli z naszego punktu widzenia pies nie postawił na swoim. To bardzo dobry przykład uczenia psa agresywności przez mało przemyślane zachowanie ludzi.

Pierwszą rzeczą, którą powinnaś zrobić, to przestać być agresywną dla swojego szczeniaka (to przecież wciąż jeszcze szczeniak!). Twoja złość, zdenerwowanie i stosowanie przemocy mogą tylko pogłębić problem. Pies nie rozumie sytuacji tak, jak Ty ją rozumiesz. Dla niego leżenie na kanapie jest po prostu przyjemne, a Twoje reakcje - spychanie i złość - zupełnie niezrozumiałe.

Jeśli więc jesteś dla swojego psa mało przewidywalna i nie dajesz mu poczucia bezpieczeństwa, to jest to kolejny powód tego, że twój szczeniak zachowuje się agresywnie w innych sytuacjach. Brak poczucia bezpieczeństwa i zaufania do Ciebie oraz świata to powód, w zasadzie stałego, stresu i napięcia, a to z kolei sprawia, że reakcje w trudnych sytuacjach są nadmierne i wygórowane. Być może w tym przypadku są jeszcze inne przyczyny agresywności, jak frustracja potrzeb - niedostatek kontaktów z innymi psami, zabawa, właściwa dla rasy aktywność.

Jeśli chcesz, by Twój pies robił to, co Ty chcesz (a tak przecież powinno być), naucz go potrzebnych Wam rzeczy wykorzystując motywację psa do zdobywania korzyści. Psy to niepoprawni oportuniści i hedoniści. Potrafią stawać na uszach, żeby było im dobrze i przyjemnie ;) Jeśli będziesz miała w zanadrzu to, na czym psu zależy - jedzenie, zabawa, kontakt z Tobą, możliwość wyjścia na spacer - możesz wodzić swojego psa za nos, jak tylko zechcesz. Dlaczego, na przykład, nie nauczysz go schodzenia z kanapy używając nagrody w postaci smakołyka lub zabawki?

Najlepsze, co możecie zrobić, to wziąć udział w zorganizowanych zajęciach dobrej psiej szkoły, gdzie pracuje się tak zwanymi metodami pozytywnymi, na przykład używając klikera. Najważniejsze dla Ciebie jest nauczenie się właściwego porozumiewania się z pupilem - rozumienia jego potrzeb, emocji, sygnałów, które wysyła - oraz umiejętność uzyskiwania i wzmacniania pożądanych zachowań.

Nie po to przecież masz psa, by trwać z nim w permanentnym stanie wojny, która na dodatek nie jest nikomu potrzebna.


autor: Andrzej Kłosiński http://www.coape.pl/



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota