Świnia wietnamska zwisłobrzucha

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

W tym opracowaniu chciałbym przybliżyć Czytelnikowi kilka ras świń, które hodujemy we Wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym i które warto rozpowszechnić w gospodarstwach agroturystycznych oraz w gospodarstwach nastawionych na ekstensywną i ekologiczną produkcję żywności.

Obecnie na świecie hoduje się ok. 900 milionów świń reprezentujących ok. 440 ras i rozmaitych mieszańców międzyrasowych. Istnieje kilka ciekawych ras, które oprócz walorów konsumpcyjnych - dla których przede wszystkim chowa się świnie - posiadają inne cechy przydatne współczesnemu człowiekowi.

Pierwszą z takich oryginalnych ras świń jest wietnamska świnia zwisłobrzucha. Jak sama nazwa wskazuje, zwierzę to pochodzi z Azji południowo-wschodniej. Wywodzi się od świni bindeńskiej, będącej odmianą dzika azjatyckiego (Sus vittatus). Do Europy pierwsze osobniki sprowadzono z Wietnamu w roku 1866, z okazji otwarcia Ogrodu Zoologicznego w Budapeszcie.

Drugi człon potocznej nazwy tej świni wskazuje na cechę szczególnie charakterystyczną dla tej rasy. Ze względu na bardzo krótkie nogi, obszerny brzuch, łagodny grzbiet, ugięcie tylnych nóg, brzuch u tych świń prawie dotyka ziemi. Inne cechy tej rasy to nieduże rozmiary: maksymalna wysokość w kłębie do 0,5 m, waga maksimum do 60 kg. Głowa mała, z krótkimi stojącymi uszami. Ryj krótki, a między czołem, a ryjem charakterystyczne wklęśnięcie. Skóra ciemno pigmentowana, gruba i pofałdowana. Pokryta jest ciemną szczeciną, chociaż spotyka się także osobniki łaciate. U zwierząt trzymanych w zimniejszych warunkach szczecina jest gęsta, z charakterystycznym grzebieniem na tłustym karku. W warunkach cieplejszych szczecina bardzo się przerzedza. Inne cechy charakterystyczne dla świń wietnamskich, to: Duża plenność - locha w ciągu roku może dać dwa mioty liczące powyżej 10 młodych w każdym. Szybkie dojrzewanie młodych - 5-6-tyg. prosięta oddzielamy od lochy, gdyż szybko rosnące prosięta bardzo ją wycieńczają, a 8-tygodniowe knurki (o ile ich wcześniej nie wykastrowaliśmy) zaczynają się obskakiwać. 12-tygodniowe (a więc 3-4-miesięczne) są już płodne i choć nie zakończył się jeszcze ich wzrost i rozwój, to loszki mogą już zajść w ciążę. My do krycia przeznaczamy loszki w wieku 7-8 miesięcy, a knury - które wolniej rosną) - powyżej 1 roku życia.

Szybki przyrost, a tym samym, przetłuszczanie tusz (są to świnie typu smalcowego). Chowane ekstensywnie, z niewielką ilością pasz wysoko-energetycznych dają tusze nieotłuszczone. Tak dzieje się, gdy podstawą żywienia letniego jest zielonka i resztki z kuchni, a w zimie także śrutowane zboże i odpady kuchenne, a zwierzęta mają jednocześnie możliwość wybiegania się.

Całkowity rozwój i wzrost świń wietnamskich kończy się w drugim roku życia. Żyją średnio 10 lat. Starsze osobniki otłuszczają się i nie nadają się do rozmnażania, zwłaszcza otłuszczone lochy, które łatwo przygniatają prosięta. Poza tym z wiekiem spada płodność i plenność. Stare lochy i knury, jeśli nie były wcześniej oswojone, robią się agresywne i lepiej je eliminować z hodowli.

Mimo południowego pochodzenia rasa ta doskonale adaptuje się do naszych warunków klimatycznych. Ciemne umaszczenie chroni je przed przegrzaniem, a porastająca zimą gęsta sierść i skłonność do otłuszczania pozwalają jej - po uprzednim zahartowaniu - przetrwać nasze niekorzystne warunki pogodowe. Przykładem może być hodowla tych świń systemem szałasowym, w gospodarstwie agroturystycznym "Modrzewiowa Osada" w Boboszowie, w Kotlinie Kłodzkiej. Świnki przebywają tam przez cały rok na ogrodzonej żerdziami łące wyposażonej w drewniane szałasy z okorków, docieplane na zimę słomą i gałęziami świerkowymi.

We Wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym świnki wietnamskie przebywają w dwóch grupach: pierwsza to lochy z młodymi, a druga to odsadzone warchlaki. Te zwierzęta są eksponowane w tzw. "Dziecińcu zwierzęcym". Jest to rodzaj drewnianej wiaty krytej strzechą z trzciny i wyścielonej słomą. Świnie przebywają tu od maja do listopada. Lochy są kryte od stycznia do marca. Ciąża trwa"trzy miesiące, trzy tygodnie i trzy dni". Prosięta rodzą się w ciepłych miesiącach, w pomieszczeniach na zapleczu, gdzie temperatura wynosi ok. 200C. Po wykonaniu zabiegu obcięcia kiełków - aby prosięta nie kaleczyły sutków maciory, jak również by w późniejszym wieku były bezpieczniejsze dla otoczenia - oraz po dwukrotnym podaniu w iniekcji żelaza, maciory z tygodniowymi prosiętami przenoszone są na ekspozycję, w "Dziecińcu".

Z gospodarstw prywatnych znamy przypadki porodów odbywających się na dworze - w ściółce, w piasku lub w szałasie. I takie maluchy zdrowo się odchowują, o ile poród nastąpił w cieplejszej porze roku. W przypadku, gdy prosięta mają kontakt z glebą, podawanie im żelaza jest niepotrzebne.

Dla uproszczenia obsługi i zachowania większej higieny lochy i warchlaki w "Dziecińcu" karmimy paszą granulowaną dla świń. Zwierzęta mają stały dostęp do czystej wody.

Pozostałe nasze stado przebywa na zapleczu, gdzie skarmiamy nimi wszelkiej odpadki z kuchni zwierzęcej zwierząt egzotycznych i niedojady: kasze, warzywa, ziemniaki, zupy, itd. Przy takim żywieniu zwierzęta łatwo się zapasają i część z nich jest brakowana, służąc jako rezerwa karmowa dla zwierząt drapieżnych. Nadwyżki hodowlane przekazujemy także do hodowli prywatnych i innych ogrodów zoologicznych; aktualna cena to 100 zł za sztukę.

Od 1993 roku, kiedy to po sprowadzeniu pary tych świnek z Czech rozpoczęliśmy hodowlę obecnego stada, do chwili obecnej urodziło się u nas ponad 200 świnek. Z tego ok. 25% się nie odchowało; najczęstsze przyczyny to przygniecenie przez lochę lub upadki najsłabszego prosięcia w miocie. Co 2-3 lata stosujemy wymianę knurów do rozpłodu, wymieniając się z hodowcami prywatnymi. Jeśli idzie o profilaktykę, to nie stosujemy żadnych szczepień ochronnych (jak to się robi w hodowli towarowej), natomiast dwa razy do roku, regularnie odrobaczamy wszystkie nasze świnie.

Na zakończenie warto wspomnieć o możliwości krzyżowania tych świń z innymi rasami, a także z dzikiem. Do takiej niezamierzonej krzyżówki doszło niedawno w jednym z gospodarstw agroturystycznych, w Podgórkach k/Jeleniej Góry. gdzie świnki były utrzymywane w systemie półwolnościowym - wypuszczane do dużego parku. Tam też zakradł się dzik i pokrył jedną z loch. W wyniku tego mezaliansu urodziły się prosięta paskowane, jak u dzika. Wyrosły z nich świnie o ciemnym umaszczeniu, bardzo pobudliwe i dzikie. Jedyny plus tej mieszanki to mięso o smakowych walorach dziczyzny. Obecnie świnia wietnamska hodowana jest prawie na całym świecie, zarówno do celów konsumpcyjnych, jak i w hodowlach amatorskich. W USA spotyka się hodowców oswajających te świnki i traktujących je jak zwierzęta domowe - łącznie z utrzymywaniem ich w domu właściciela i wyprowadzaniem na spacer na smyczy. Mam nadzieję, że i u nas świnki tej interesującej i mało wymagającej rasy znajdą wielu amatorów - chociaż może nie jako zwierzęta "kanapowe".

autor: mgr inż. Mirosław Piasecki, Kierownik Wydziału Zwierząt Kopytnych 
opublikowane za zgodą magazynu Fauna&flora



Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota