Łąkówka czy inna papuga

From Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal

Zdjęcia małych łąkówek, które są zamieszczone na naszej stronie przedstawiają dobrze rozwijające się maluchy. Niestety żółtą ze strony samczyka spotkała dyskryminacja. Jest to zadziwiające, ponieważ była to wizualna reakcja ptaka na kolor upierzenia, przewyższająca instynkt wychowania potomstwa. Dotychczas para prowadziła lęgi bardzo troskliwie , ale, ale pewnego dnia przyuważyłam, że łąkówka żółta , która już opuściła budkę jest rzadziej karmiona, a podczas gdy samica zbliża się do pisklęcia samczyk nie pozwala na karmienie. To już był powód do obserwacji! Obserwowałam co będzie dalej, czy opierzony maluch da sobie radę i zacznie wszystko w klatce próbować, aby stwierdzić, że oprócz dawki pokarmu od rodziców można samemu coś jadalnego zdobyć . Niestety, samczyk coraz częściej atakował traktując malucha jak intruza a mało tego, gdy zbliżała się samiczka aby nakarmić pisklę , zaraz ingerował. Tym sposobem maluch z dnia na dzień przestawał dopominać się o pokarm.

I to właśnie nazwałam dyskryminacją , ponieważ inne młode były dalej troskliwie karmione a nawet w poprzednim lęgu karmione było , również żółte.

Myślę , iż plany samczyka były ściśle określone , jak najszybciej wychować młode (które nie kolidowały z jego barwami upierzenia ) i szykować się do następnego lęgu .

Więc tutaj zwyciężył instynkt przetrwania w jak najlepszej kondycji i zachowanie sił na wychowanie kolejnego potomstwa.

Widząc taką sytuację, postanowiłam zabrać żółtą łąkówkę , aby jej pomóc.

Papużka po wyjęciu z klatki nie reagowała nerwowo a wsadzona za bluzę czuła ciepło.

Po godzinie postanowiła wyjść na ramię (papugi z natury są ciekawe ) . Mimo, iż nigdy nie miałam takiej sytuacji, musiałam nakarmić porzuconego malucha .

Wtedy zaczęło się !Nie miałam typowego pokarmu jakim karmi się pisklęta papug .

Więc stwierdziłam , że oprócz żółtka gotowanego na twardo ( białko raczej zapycha otwór strzykawki ) można zastosować wszelkiego rodzaju rozpuszczalne kleiki dla niemowląt (np.kleik ryżowy lub kukurydziany )i rozcieńczyć odrobiną wody przegotowanej z ociupinką glukozy, jak również gotowany grysik z roztartym gotowanym żółtkiem . Niestety takie mieszanki nie są wartościowe jako pokarm( ale jak się okazało)nie zaszkodziły. Papużka nie była przyzwyczajona jadać ze strzykawki , więc nie było to łatwe. Po karmieniu uwielbiała siedzieć na ramieniu skubiąc piórka i być noszona przez domowników.

Niestety, akceptowała tylko dwie osoby , u innych, posadzona na ramieniu odlatywała .

Tak minęły trzy dni .Ale tym sposobem nie nauczyłaby się jeść ( gdy na stole było rozsypane jajko i namoczony biszkopt z jej strony było zero zainteresowania pokarmem , zaraz wdrapywała się na ramię , uważając to miejsce za najbardziej bezpieczne ) . W tym czasie samodzielnie zaczęło jeść inne z młodych , więc jemu została przydzielona sierotka do nauki jedzenia .Papużka naśladując , zjadała coraz więcej różnorodnego pokarmu i następowała w jej wyglądzie poprawa . Kto wie jak zakończyłaby się ta sytuacja ,gdyby została w klatce z rodzicami .Ale może nie snujmy czarnych myśli – ważne jest aby w porę zauważyć takie sytuacje i aby ptaki które trzymamy w domach mogły w razie potrzeby otrzymać od nas pomoc a wtedy będą nas cieszyć swoim okazałym wyglądem , bo przecież ptak zdrowy,o zadbanym upierzeniu to sama radość .

Z tym ręcznym karmieniem piskląt to uważajcie, bo trzeba naprawdę duużo wiedzieć i mieć praktykę, aby podjąć takie wyzwanie a nie każdy nawet hodowca na to się decyduje.

Życzę sukcesów wszystkim hodowcom i tym najmłodszym i zawodowcom!

autor: Grażyna Łatała

dzięki uprzejmości Krakowskiego Stowarzyszenia Hodowców Ptaków Egzotycznych BARRABANDA

[edytuj] Przeczytaj też

Łąkówka turkusowa




Ogłoszenia

sprzedam psa
sprzedam kota